Fot. Toyota Gazoo Racing WRC


Rajd Turcji: Trzecie z rzędu zwycięstwo Tanak, Estończyk wraca do gry o tytuł

Autor: | 16 września 2018

Ott Tanak/Martin Jarveoja zwyciężyli w 11. Rajdzie Turcji. To dla nich trzecia z rzędu wygrana z rzędu po triumfach w Finlandii i Niemczech. Biorąc pod uwagę całą ich karierze jest to szóste zwycięstwo w WRC. Podium uzupełnili Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila oraz Hayden Paddon/Sebastian Marshall. Dodatkowe punkty na Power Stage zdobyli Neuville, Ogier, Tanak, Latvala i Evans.

Przez cały weekend nad Morzem Egejskim było gorąco. Jednak to kamienista i pełna kolein trasa była problemem dla załóg. Było kilka wpadek, a przede wszystkim bardzo dużo awarii. W związku z tym tylko duetów kategorii WRC przejechało tę imprezę bez użycia Rally2. Trzeba dodać, że nie były to najszybsze załogi.

Zwyciężył Tanak, który zaczął słabo i mówił, że nie jest to jego rajd. Wszystkie Toyoty miały zły setup, ale w sobotę miał już przyzwoite tempo, a po odpadnięciu załóg Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul i Sebastien Ogier/Julien Ingrassia oraz problemach Andreasa Mikkelsena/Andersa Jaegera znalazł się na autostradzie do triumfu w Turcji. Estończyk wskoczył na drugą pozycję w generalce i pokazuje, że może być faworytem do zdobycia mistrzostwa świata, ale do końca jeszcze trzy rundy.

Drugi był Latvala, który w piątek był najlepszym z reszty i trzymał się względnie blisko Mikkelsena, Ogiera i Neuville’a, choć nie miał z nimi szans. Jednak po tym, jak cała trójka miała większego lub mniejszego pecha, otworzyła się mu droga do podium. Po sobocie tracił tylko 13 sekund do Tanaka, ale od razu zapowiedział, że nie chce ścigać zespołowego kolegi, dlatego spokojnie dojechał na drugiej pozycji. Oczywiście, to nie była jego decyzja, a zespołu.1 Niespodzianką jest trzeci Paddon, który radził sobie średnio, nie miał najlepszego tempa i pewności na tych trasach. Ale jechał bezpiecznie i to przyniosło efekt.

Czwarci Teemu Suninen/Mikko Markkula zastosowali identyczną taktykę. Różnica była tylko taka, że mieli znacznie słabszy rytm od Nowozelandczyka, ale taka lokata na mecie, to wciąż coś, co musi ich bardzo cieszyć. Piąci byli Andreas Mikkelsen, którzy do wczorajszego popołudnia prowadzili w rajdzie, ale potem mieli usterkę przedniego dyferencjału. Musieli się zatrzymać na dojazdówce i naprawiać auto, przez co dostali karę za spóźnienia na start OS11. Nic to nie dało i do końca dnia jechali z napędem na tył samochodu.

Szóste miejsce osiągnęli Henning Solberg/Ilka Minor-Petrasko, którzy jechali Skodą Fabia R5, ale nie zbierali punktów do WRC-2. Kolejne trzy lokaty, to najlepsze załogi tej kategorii: Jan Kopecky/Pavel Dresler, Simone Tempestini/Sergiu Itu oraz Chris Ingram/Ross Whittock. Dziesiątkę zamknęli Sebastien Ogier/Julien Ingrassia. Francuzi byli najszybsi w ten weekend, ale w sobotę rano uszkodzeniu w ich Fordzie uległ wahacz, a popołudniu za późno zahamowali i wyjechali poza trasę, przez co utknęli i nie mogli jechać dalej. Dziś wskoczyli do dziesiątki, dzięki team orders swojego zespołu.

Fot. Red Bull Content Pool

12. miejsce zajęli Elfyn Evans/Daniel Barritt, którzy mieli trochę kłopotów. Najpierw była usterka tylnego dyferencjału, potem urwali zawieszenie i nie ukończyli piątkowego etapu. Wczoraj jechali bardzo dobrze i pomagali w naprawie auta Ogiera. Dziś otrzymali karę 5 minut za zbyt wczesny przyjazd na kontrolę techniczną. Było to polecenie ekipy, by Seb mógł zdobyć punkt za 10. miejsce. 15. lokatę zajęli Khalid Al-Qassimi/Chris Patterson, którzy jechali spacerowym tempem.

Szesnaści byli Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul. Do pierwszego sobotniego oesu prowadzili, ale mieli awarię zawieszenia i wycofali się z dalszej części dnia. Dziś wrócili, by zdobyć dodatkowe punkty na Power Stage, co się udało. Dopiero 22. lokatę osiągnęli Mads Ostberg/Torstein Eriksen. Norwegowie urwali zawieszenie na tej samej próbie, co Evans, a w sobotę od razu musieli zrezygnować z jazdy, z uwagi na awarię turbiny. Dziś pojawili się na trasie, lecz nie było już szans na przyzwoity rezultat.

Craig Breen/Scott Martin jechali dobrze aż do przebicia opony na wczorajszym OS10. Z kolei na OS11 z jego auto zaczęło się dymić, a na dojazdówce samochód się zapalił i spłonął. Wydaje się, że ogień pochodzi od tylnych kół. Podobny los spotkał Yazeeda Al-Rajhiego/Michaela Orra w Fordzie Fiesta RS WRC. Z kolei Esapekka Lappi/Janne Ferm wypadli wczoraj z trasy i Toyocie nie udało się odbudować ich auta, więc nie wrócili do jazdy.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Neuville z dorobkiem 176 punktów. Tanak ma 164, a Ogier 154. Wśród zespołów na prowadzenie wyszła Toyota, która ma 284 oczka. Dalej są Hyundai mający 279 punktów, M-Sport-Ford ma 244, a Citroen 169.

W WRC-2 wygrał Kopecky przed Tempestinim oraz Ingramem. Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak jechali świetnie, ale ich Fiesta R5 miała sporo usterek. W piątek rano stracili wspomaganie, co powtórzyło się też na końcu sobotniej części. Polacy jednak pokazali świetne tempo i wygrali aż dziewięć oesów. Jednak usterki sprawiły, że zajęli czwarte miejsce. Pontus Tidemand/Jonas Andersson po piątkowej kraksie nie wrócili już do jazdy, z uwagi na zbyt duże uszkodzenia samochodu. W ten sposób Kopecky po wygranie piątego rajdu w sezonie, jest coraz bliższy tytułu. Czech w ten sposób wyrównał rekord Roberta Kubicy/Macieja Barana z sezonu 2013.

Następną rundą Rajdowych Mistrzostw Świata będzie błotnisty Rajd Walii, który odbędzie się w dniach 4-7 października.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *