Fot. Toyota Gazoo Racing WRC


Rajd Walii: Triumf Tanaka, milowy krok Estończyka do mistrzostwa

Autor: | 6 października 2019

Ott Tanak/Martin Jarveoja wygrali Rajd Walii i już tylko katastrofa zabierze im pierwsze mistrzostwo świata. Dla nich to jedenasty triumf w karierze i szósty w sezonie. Podium uzupełnili Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul oraz Sebastien Ogier/Julien Ingrassia. Punkty na Power Stage uzyskali Tanak, Ogier, Lappi, Neuville i Evans.

Pogoda przez cały weekend była klasyczna dla tego rajdu. Sporo deszczu, błota, a w sobotę zawodnicy musieli walczyć z mgłą, co bardzo utrudniało im zadanie.

Tanak od początku był blisko czołówki. Jeszcze w piątek został liderem i jechał niezwykle szybko, dzięki czemu nie oddał prowadzenia aż do mety. Chociaż miał kłopoty, bo wczoraj uszkodził zderzak, bagażnik lekko się uchylał i był hałas w aucie, ale nawet wtedy pokazywał świetne tempo. Obecnie ma już przewagę   28 punktów nad Ogierem, a do końca zostają tylko dwa rajdy, więc Seb musi liczyć na duże szczęście.

Neuville nie mógł znaleźć odpowiedniego tempa i tracił czas, ale w sobotę odzyskał rytm i atakował. Nie wystarczyło to do walki o wygraną, ale na drugie miejsce już tak. Ogier jechał w swoim stylu. Dobrze i równo, ale jego Citroen w takich warunkach po prostu nie błyszczał. Robił co mógł, ale nie może być zadowolony ze swojego końcowego rezultatu, ponieważ walka o tytuł staje się jeszcze trudniejsza.

Na czwartej lokacie kończą Kris Meeke/Sebastian Marshall. Prowadzili w piątek, ale potem najlepsi zawodnicy ich wyprzedzili, więc pilnowali pozycji, wiedząc że nie rzucą rękawicy czołówce. Z kolei Elfyn Evans/Scott Martin początek mieli bardzo spokojny, potem jednak zaczęli pokazywać pazury. Byli ekstremalnie szybcy i pięli się w górę klasyfikacji. Mogą być szczęśliwi ze swojego wyniku po powrocie do cyklu.

Tradycyjnie przyzwoity początek mieli Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger, którzy korzystali ze sprzyjających warunków, lecz potem tracili prędkość i pozycje. Można powiedzieć, że był to normalny weekend w wykonaniu Norwegów. Siódmi byli Pontus Tidemand/Ola Floene, wciąż uczący się kategorii WRC. Craig Breen/Paul Nagle jechali do sobotniego poranka, kiedy rolowali i uszkodzili auto. Musieli dojechać wybrakowanym Hyundaiem do mety dnia i ponieśli gigantyczne straty. Dziesiątkę zamknęli Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen oraz Petter Solberg/Phil Mills. Mistrzowie świata żegnają się z najlepszym rajdowym cyklem zwycięstwem w WRC-2.

Esapekka Lappi/Janne Ferm zajęli 21. lokatę. W piątek pokazali się z dobrej strony, ale wypadli z trasy. W sobotę wrócili do jazdy, ale nie mieli już szans na dobry wynik. Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila wypadli z trasy na OS7, uszkodzili klatkę bezpieczeństwa i nie ukończyli rajdu. Teemu Suninen/Jarmo Lehtinen rozbili się na OS18 i też nie dojechali do mety.

W WRC-2 wygrali Rovanpera przed Janem Kopeckim/Janem Hlouskiem i Gusem Greensmithem/Elliottem Edmondsonem. W niefabrycznej klasie najlepszy był Solberg, a dalej znaleźli się Pierre-Louis Loubet/Vincent Landais oraz Adrien Fournaux/Renaud Jamoul. Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak pierwszego dnia przez przebite opony nie osiągnęli mety. Ostatecznie dojechali na 12. lokacie.

Kolejną rundą będzie Rajd Katalonii, który odbędzie się w dniach 24-27 października.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *