Fot. Red Bull Content Pool


Sebastien Ogier nie zgadza się na globalizację WRC

Autor: | 4 lutego 2019

Po raz kolejny wraca temat globalizacji rajdów. Co oznacza zwiększenie rund w kalendarzu, które miałyby odbywać się poza Europą. Obecnie liczba takich imprez wynosi 4. Składają się na to Meksyk, Chile, Argentyna oraz Australia.

Rajdy zamorskie mają bardzo słabą frekwencję. Gromadzą mało kibiców, a liczba aut rzadko przekracza 30. Bowiem stać na takie wyprawy przede wszystkim załogi fabryczne. Natomiast te prywatne musiałyby narazić się na zbyt duże koszty.

Ostatnio dyrektor ds. rajdów z ramienia FIA, Yves Matton stwierdził, że globalizacja serii jest potrzebna. Sześciokrotny mistrz świata Sebastien Ogier, nie zgadza się z tym. Jego zdaniem większość rund europejskich ma status klasycznych i są w WRC od wielu lat, dlatego nie można ich wycofać. Francuz wpadł na pomysł, by łączyć rajdy ze sobą albo aby takie kraje jak Australia i Nowa Zelandia wymieniały się miejscem w kalendarzu.

– Nie zgadzam się z tym. Moim zdanie konieczne jest utrzymanie rajdów dobrze ugruntowanych w mistrzostwach. Dlatego, że w większości są to historyczne wydarzenia, często z dużą ilością fanów. Cieszę się z nowych propozycji, ale nie możemy stracić dobrych rajdów w Europie. Wierzę, że powinien być kompromis, może łączenie rajdów albo imprezy wymienne, jak Australia i Nowa Zelandia – powiedział Ogier w rozmowie z Autosport.pt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *