WRC: Thierry Neuville z mieszanymi uczuciami po pierwszej rundzie sezonu

Autor: | 24 stycznia 2017

Thierry Neuville świetnie spisywał się w Rajdzie Monte Carlo aż do feralnego trzynastego odcinka specjalnego. Wtedy popełnił błąd, który kosztował go zwycięstwo w pierwszej rundzie sezonu.

Belg prowadził od OS2. W piątek rano powiększył swoją przewagę nad Sebastienem Ogier do minuty i ten stan rzeczy nie zmieniał się aż do sobotniego popołudnia. Na trzynastym oesie wyjechał zbyt szeroko z wolnego zakrętu i uderzył w murek, czym urwał zawieszenie prawego tylnego koła. Thierry wraz ze swoim pilotem Nicolasem Gilsoulem naprawiał samochód przez pół godziny, co oznaczało koniec marzeń o dobrym miejscu na mecie.

– Powiedziałbym, że mam mieszane uczucia. Oczywiście, jestem bardzo zadowolony z naszych osiągów. Podobnie ma się sprawa z samochodem. Praca zespołu też była dobra. Z drugiej strony jestem rozczarowany, ponieważ byliśmy wyraźnymi liderami imprezy i najmocniejszą ekipą, zanim popełniliśmy mały błąd, który miał ogromne konsekwencje. Nawet Sebastien Ogier popełnił dwa błędy, ale miał więcej szczęścia. Jednak bądźmy uczciwi, to jest część rajdów. W przeszłości mieliśmy sporo szczęścia. Po prostu to nie jest czas, kiedy naprawdę zasłużyliśmy na triumf – powiedział Neuville.

W niedzielę wrócił do rywalizacji, ale nie miał już szans na awans do pierwszej dziesiątki klasyfikacji generalnej i ukończył weekend na 15. pozycji. Jego najważniejszym celem w ostatnim dniu było osiągnięcie jak najlepszego czasu na Power Stage. Dzięki temu, że startował jako pierwszy i w tamtym momencie na trasie było niewiele śniegu, wykręcił najlepszy czas i zdobył pięć punktów.

– Chcieliśmy mocno naciskać. Musieliśmy zostawić za sobą sobotnie rozczarowanie i powrócić do formy sprzed wypadku. Na pewno to zrobiliśmy. To pocieszenie za to, co straciliśmy w ten weekend. Uważam, że nasz samochód ma potencjał. Tempo było bardzo pozytywne. Nadal mamy wiele do zrobienia, jeśli chcemy być mocni w kolejnych imprezach, ale jestem zadowolony, bo już teraz czuję się w samochodzie bardzo komfortowo. To jest najważniejsze – dodał.

Michel Nandan był zadowolony z tego, że i20 Coupe wygrało 7 z 15 rozegranych odcinków specjalnych. Na sześciu najszybszy był Belg, a na jednym Dani Sordo. Szef Hyundaia wyraził też satysfakcję z tego, że nie było większych problemów z autem. Jednak dla koreańskiej ekipy nie był to najbardziej udany weekend. Sordo zgromadził dla teamu 12 punktów, a Neuville 8. Trzeci z reprezentantów zespołu – Hayden Paddon miał wypadek już na pierwszym oesie, a potem nie kontynuował jazdy. To oznacza, że Hyundai plasuje się na trzeciej pozycji w generalce, ze stratą 20 punktów do M-Sportu.

– Nie mieliśmy większych problemów z samochodami. Drobne trudności miał Dani, ale to nie było nic dramatycznego, więc z tej strony jest pozytywnie. Ogólnie muszę powiedzieć, że auto w specyfikacji 2017 wygląda naprawdę nieźle. Teraz zobaczymy jak to będzie w trudniejszych warunkach. Myślę, że więcej dowiemy się w Meksyku. Początek nie jest zły, nawet jeśli nie zdobyliśmy wielu punktów – mówił Nandan.