WRC: Ogier wygrywa w debiucie z M-Sportem – „To niesamowite!”

Autor: | 23 stycznia 2017

Sebastien Ogier zaliczył bardzo udany początek sezonu. Francuz już w swoim pierwszym rajdzie z zespołem M-Sportu triumfował w Monte Carlo. To duży sukces, bowiem mało kto się spodziewał, że będzie w stanie osiągnąć to już podczas tej rundy WRC.

Początek rajdu nie był wymarzony dla Francuza. Już na OS3 pojawiły się chwilowe kłopoty z hamulcem ręcznym, przez co wylądował w rowie na 40 sekund. Jednak później jechał coraz szybciej i lepiej rozumiał się z Fordem Fiestą WRC ’17. Odrabiał straty i przesunął się z ósmej pozycji na drugą. Wydawało się, że nie będzie w stanie dogonić Thierry’ego Neuville’a, który jechał świetnie, ale Belg na OS13 uderzył w murek i urwał prawe tylne zawieszenie w swoim Hyundaiu i20 Coupe. Ten błąd pozwolił Sebowi awansować na pozycję lidera. Ostatniego dnia już nie forsował tempa i dojechał do mety z bezpieczną ponad dwuminutową przewagą nad Jari-Matti Latvalą w Toyocie.

Mało kto spodziewał się takiego atomowego początku współpracy Francuza z półfabrycznym M-Sportem. Ale okazało się, że Fiesta jest dobrą konstrukcją, a w połączeniu ze świetną jazdą Ogiera dało to zwycięstwo. To pokazuje, że Malcolm Wilson podjął bardzo dobrą decyzję, zaciekle walcząc o ściągnięcie Seba do swojej ekipy.

– Oczywiście czuję się naprawdę świetnie. Zwycięstwo w Monte Carlo zawsze smakuje wspaniale, ale w tym roku było to jedne z większych wyzwań, jakie do tej pory mieliśmy. Mieliśmy do czynienia z bardzo trudnymi warunkami, w dodatku przyjechaliśmy tutaj z nowym samochodem i nowym zespołem – to naprawdę niesamowite! – powiedział Seb.

Triumf jest zaskoczeniem dla samego Francuza, który nie przypuszczał, że już w miesiąc po podpisaniu kontraktu z ekipą odniesie swoje pierwsze zwycięstwo. Również dla M-Sportu był to ważny dzień, bowiem dla teamu z Dovenby Hall to pierwsza wygrana w WRC od Rajdu Walii 2012, kiedy triumfował Latvala.

– Dołączyliśmy do zespołu dopiero miesiąc temu i spędziliśmy w aucie tylko kilka dni. Oczywiście wiemy, że podczas tego rajdu wszystko może się zdarzyć, ale myślałem, że brakuje nam przygotowań, by walczyć o zwycięstwo. Jestem bardzo szczęśliwy z bycia na najwyższym stopniu podium, tak jak szczęśliwy jest cały zespół. Oni na to zasłużyli. Nikt by nie wygrał bez dobrego samochodu, więc gratulacje dla nich. Jest jeszcze trochę pracy przed nami, ale zaczęliśmy w najlepszy możliwy sposób. Nie mogę się już doczekać kolejnych rajdów i nie ma nic, co mogłoby sprawić, że nie jestem pewny siebie – dodał mistrz świata.