Fot. PKN Orlen


Kubica i Orlen w DTM – wypowiedzi Roberta ze spotkania w Warszawie

Autor: | 15 lutego 2020

Robert Kubica przy okazji ogłoszenia planów na nadchodzący sezon udzielił kilku rozmów i wywiadów. 

PKN Orlen wystawi prywatny zespół w Deutsche Tourenwagen Masters, a za sprawy techniczne, czyli obsługę samochodu, będzie odpowiedzialny francuski zespół wyścigowy ART Grand Prix. Zespół Orlen Team ART będzie miał do dyspozycji BMW M4 i jego jedynym kierowcą będzie Robert Kubica. Głównym sponsorem prywatnej ekipy BMW będzie Orlen Deutschland.

– Jestem kierowcą BMW w prywatnym zespole. Na pewno nie będzie łatwo, tym bardziej że nie będę miał kolegi w zespole. Łatwiej jest, kiedy ma się dwa auta – szczególnie dla zespołu. Początek na pewno nie będzie łatwy i trzeba podejść do niego realistycznie. Mam nadzieję, że w trakcie sezonu moja forma będzie coraz lepsza, ale mogę się mylić i może też być tak, że będziemy w stanie pokazać siłę już na początku – powiedział 35-latek w rozmowie z Mikołajem Sokołem podczas briefingu Orlenu w Warszawie.

Brak zespołowego partnera będzie dla Kubicy i jego zespołu kłopotem. Pierwsze wyścigi sezonu będą czymś w rodzaju testów dla krakowianina i Orlenu. Ważne będzie szybkie złapanie odpowiedniego rytmu.

Połączenie pracy na padoku F1 z programem startów w DTM nie będzie czymś łatwym. Kubica zdaje sobie sprawę z tego, że istnieje prawdopodobieństwo, iż nie będzie w stanie wystartować w każdym wyścigu w sezonie. Jeżeli jeden z podstawowych kierowców zespołu Alfa Romeo Racing Orlen znajdzie się w niedyspozycji, to Kubica będzie w gotowości.

Krakowianin potwierdził, że będzie obecny na osiemnastu Grand Prix F1. Nie odniósł się jednak do liczby treningów, w jakich weźmie udział w barwach Alfy Romeo.

– Priorytet będzie tam, gdzie akurat będę. Połączenie dwóch mistrzostw i marek było sporym wyzwaniem, ale wszystkim stronom zależało, żebym startował w DTM. Są trzy weekendy, w których F1 koliduje z DTM i wiadomo, że priorytetem jest ściganie, ale jeśli będę wtedy potrzebny w trakcie weekendu F1, to automatycznie priorytet może się zmienić – dodał Kubica.

Kubica wypowiedział się także na temat serii DTM. Przez wielu jest ona nazywana Formułą 1 z dachem. Seria stoi na bardzo wysokim poziomie, o czym 35-latek mówił Mikołajowi Sokołowi.

– Nie należy jej lekceważyć, są to wyścigi stojące na bardzo wysokim poziomie – nie tylko technicznym, ale też sportowym. Z niektórymi kierowcami miałem okazję ścigać się dawniej w F3, a także w F1. Samochody są bardzo specyficzne i mam nadzieję, że moje BMW M4 będzie sobie lepiej dawało radę niż mój pojazd w zeszłym sezonie. Poziom zespołów także jest bardzo wysoki.

W ubiegłym sezonie F1 Kubica nie miał zbyt wielu okazji na walkę koło w koło z rywalami. Kiedy jednak miał szansę na zaprezentowanie swoich stojących nadal na bardzo wysokim poziomie umiejętności, pokazywał się z doskonałej strony. Najlepszym przykładem jest jego pojedynek z zespołowym kolegą z Williamsa – Georgem Russellem – podczas wyścigu o GP Meksyku.

Kubica zachwycał także na początku wyścigów. Polak znakomicie odnajdywał się wśród innych samochodów i niekonkurencyjnym bolidem Williamsa przebijał się do przodu.

W DTM krakowianin z pewnością będzie miał więcej okazji na pojedynki z rywalami. – Na pewno nie zabraknie ścigania, którego podczas mojej historii rajdowej bardzo mi brakowało i którego w zeszłym sezonie w F1 było mało. Walka koło w koło i sama świadomość tego, że mogę walczyć, jest czymś, czego mi brakowało.

Sezon 2020 będzie najbardziej wymagającym rokiem w karierze Roberta Kubicy. Polak rzadko kiedy będzie odwiedzał swój dom. Większość czasu spędzi w podróżach i na wyścigach.

Sezon DTM rusza w ostatni weekend kwietnia, na torze w belgijskim Zolder. Seria odwiedzi cztery niemieckie lokalizacje – Lausitzring, Norisring, Nürburgring i Hockenheim, gdzie odbędzie się finał sezonu. Oprócz Niemiec organizatorzy zaplanowali rundy w Rosji (Igora Drive), Szwecji (Anderstorp), we Włoszech (Monza – gdzie w połowie marca odbędą się przedsezonowe testy), w Wielkiej Brytanii (Brands Hatch) i Holandii (Assen). Kubicę i spółkę czeka dziesięć weekendów wyścigowych, na każdy z nich składają się dwa wyścigi.

Na ten moment nie wiadomo, czy wyścigi niemieckiej serii aut turystycznych będą transmitowane w polskiej telewizji. W walce o pozyskanie praw do pokazywania DTM mają być TVP Sport, Canal + i SportKlub, który jest jednak najmniej zainteresowany tematem. O dziwo w gronie tych potentatów na rynku telewizyjnym nie wymienia się stacji Eleven Sports, która posiada prawa do Formuły 1, F2, F3 i Porsche Supercup.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *