Liczba ofiar śmiertelnych w wybuchu kopalni węgla w Turcji wzrasta do 41

AMASRA, Turcja (AP) — Pogrzeby górników zabitych w eksplozji kopalni węgla w północnej Turcji rozpoczęły się w sobotę, a władze podniosły liczbę ofiar śmiertelnych do co najmniej 41.

Zdesperowani krewni czekali na mrozie przez noc przed państwową kopalnią Turkish Hard Coal Enterprise (TTK) w mieście Amazra w nadmorskiej prowincji Partin nad Morzem Czarnym. 110 górników pracowało setki metrów pod ziemią, kiedy wybuch nastąpił w piątek wieczorem.

Ich oczekiwanie zamieniło się w katastrofę w sobotnie południe. Kobiety krzyczały na pogrzebie górnika Selcuka Ayvaza, którego trumnę ozdobiono czerwono-białą turecką flagą. Inny górnik, 28-letni Aziz Ghose, kilka dni temu trzymał noworodka. Pochodzili głównie z rodzin robotniczych i zarabiali na życie pracując w kopalniach węgla.

Prezydent Recep Tayyip Erdogan przybył na miejsce i powiedział, że w końcu odnaleziono ciało zaginionego górnika, co potwierdziło liczbę zgonów 41 osób. Erdogan, otoczony urzędnikami, górnikami i ratownikami, obiecał zakończyć katastrofy górnicze, mówiąc, że wierzy w „przeznaczenie”.

„Nie chcemy widzieć wad ani niepotrzebnego ryzyka” – powiedział Erdogan, dodając, że śledztwo ujawni, czy ktokolwiek był odpowiedzialny za zamach. Później wziął udział w pogrzebie 22-letniego Rahmana Ocelika w wiosce, w której opłakiwano wszystkich trzech górników, donosiły tureckie media.

11 osób zostało rannych i trafiło do szpitala, pięć jest w stanie krytycznym, a 58 osób albo samodzielnie wyszło z kopalni, albo zostało uratowanych bez szwanku.

Minister energetyki Fatih Donmes powiedział, że operacje ratunkowe zostały zakończone. Wcześniej powiedział, że w okolicy, w której uwięzionych było ponad dziesięciu górników, płonął pożar.

Wstępne oceny wskazywały, że wybuch mógł być spowodowany przez tampon ognia, który jest oznaką palnych gazów znalezionych w kopalniach węgla, powiedział Donmes w nocy. Trzech prawników prowadziło śledztwo w sprawie wybuchu.

Górnik pracujący na dzienną zmianę powiedział, że zobaczył wiadomości i pospieszył na miejsce, aby pomóc w akcji ratunkowej.

„Widzieliśmy okropną scenę, jest nie do opisania, jest bardzo smutna” – powiedział 40-letni Selal Kara. „Wszyscy są moimi przyjaciółmi… wszyscy mieli sny”, powiedziała Kara, górniczka od 14 lat, po wyjściu z kopalni z twarzą pokrytą sadzą.

Na miejscu ustawiono karetki pogotowia. Turecka agencja zarządzania katastrofami AFAD wysłała na ten obszar ekipy ratunkowe, w tym z sąsiednich prowincji. Czarny dym buchał od wejścia do zalesionej kopalni.

Technik górniczy z TTK powiedział nadawcy NTV, że jego ekipa ratowników i BHP przybyła na miejsce w piątek wieczorem. Ismail Sedin powiedział, że zeszli z kopalni i przeszli około 2,5 kilometra (1½ mili) ze swoim sprzętem i noszami. Odnaleźli dziewięć ciał, które nazwał „moimi męczennikami”.

Kraje na całym świecie złożyły kondolencje Turcji. Choć stosunki między sąsiadami są ostatnio szczególnie napięte, premier Grecji zaoferował pomoc ratunkową.

Oddzielnie turecka policja poinformowała w oświadczeniu, że zostaną podjęte kroki prawne przeciwko 12 osobom, które rzekomo udostępniły w mediach społecznościowych podburzające treści dotyczące wybuchu miny w celu podżegania do nienawiści.

Najgorsza katastrofa górnicza w Turcji W 2014 roku pożar w kopalni węgla kamiennego w zachodnim mieście Soma zabił 301 górników. Pięć miesięcy później powódź w kopalni węgla w centralnej prowincji Karaman zabiła 18 górników.

Szef DISK, lewicowego związku zawodowego, powiedział w oświadczeniu, że są „zasmuceni i rozgniewani”, że śmierci można było zapobiec, a zalecenia związku w zakresie bezpieczeństwa zostały zignorowane. Chociaż po tragedii w Somie nakazano dodatkowe inspekcje, szef DISK-a, Arsu Sergesoglu, powiedział, że pewne środki ostrożności zostały zignorowane dla zysku, nazywając piątkową eksplozję „masakrą”.

___

Zeynep Bilginsoy donosi ze Stambułu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.