Napastnik z Houston zabija trzy osoby po podpaleniu domów, podała policja

Komentarz

Według władz cztery osoby zginęły w niedzielę w Houston, kiedy mężczyzna podpalił budynek mieszkalny i zastrzelił uciekających mieszkańców.

Tuż po pierwszej w nocy policja i straż pożarna miasta odebrały telefony w sprawie pożaru i strzałów w domu, który był wykorzystywany jako obiekt do wynajęcia, powiedział szef policji w Houston Troy Finner. Konferencja prasowa. Strażacy przybyli pierwsi, ale musieli się schować, gdy bandyta otworzył ogień, chociaż nie jest jasne, czy do nich strzelał.

Następnie policjanci przybyli na miejsce i znaleźli strzelca na parkingu naprzeciwko domu. Finner powiedział, że oficer zastrzelił mężczyznę ubranego na czarno i uzbrojonego w pistolet. Dwóch mieszkańców uznano za zmarłych na miejscu, a trzeci zmarł w szpitalu.

„Widziałem rzeczy, których nigdy nie widziałem od 32 lat” – powiedział szef policji. „To się zdarza w kółko, a ludzie pytają szefa policji i szefów policji: 'Dlaczego?’ A teraz nie wiemy, prosimy tylko o zebranie się społeczności.

Urzędnicy nie ujawnili nazwisk zabitych. Powiedzieli, że napastnik był po czterdziestce, a ofiarami byli mężczyźni w wieku od 40 do 60 lat. Oprócz zabitych jedna osoba trafiła do szpitala z raną postrzałową ręki. Inna osoba odniosła drobne obrażenia i nie wymagała hospitalizacji.

Rewolwerowiec został niedawno poinformowany, że zostanie zwolniony, powiedział Finner. – To mogło być dla niego bodźcem, ale nie wiem – powiedział. – To część śledztwa.

Funkcjonariusz, który zastrzelił podejrzanego jest siedmioletnim weteranem i został umieszczony na urlopie administracyjnym zgodnie z polityką Departamentu Policji w Houston. Biuro prokuratora okręgowego prowadzi śledztwo, a policja przeprowadzi własne śledztwo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.