Holandia umieszcza Manchester City na szczycie Premier League po doliczonym czasie gry przeciwko Fulham

W szaleńczym finiszu Erling Holland zrobił to, co robi najlepiej, zdobywając zwycięzcę w dogrywce, aby zapewnić mistrzom klasyczne zwycięstwo w walce, mimo gry prawie 65 minut z 10 mężczyznami.

Zwycięstwo padło po tym, jak Kevin De Bruyne sfaulował Anthony’ego Robinsona po faulu, który doprowadził do rzutu karnego: chociaż wynik był dość przewidywalny, to niezrównany 23. gol Norwega w tym sezonie trafił pod ciało Bernda Leno.

Holland, rezerwowy po godzinie, wyglądał na bohatera City w 75. minucie, kiedy skierował piłkę do dośrodkowania De Bruyne’a. Ale nr 9 został oceniony przez VAR na spalonym – słusznie – i Fulham Robert Jones uciekł, choć nie miał takiego szczęścia jak Pep Guardiola, który był nieszczęśliwy przed przerwą, dając czwartemu sędziemu swoją ostatnią pchłę w ucho z powodu jakiejś niesprawiedliwości.

Julian Alvarez dał Manchesterowi City prowadzenie 1:0 po 17 minutach. Zdjęcie: Richard Callis/MP Media/Getty Images

City było zirytowane i przesunęło się z dymisji Joao Cancelo w pierwszej połowie, chociaż obrońca nie miał żadnych skarg, a rzut karny sędziego Darrena England wyglądał, jakby City straciło punkty po raz pierwszy od porażki z Liverpoolem. W zeszłym miesiącu. Frustracja Guardioli z powodu tego, jak Cancelo powstrzymał Harry’ego Wilsona w polu karnym, skłoniła go do zbesztania lewego obrońcy z 7. miejsca, gdy udany rzut Andreasa Pereiry skrócił wcześniejszą bramkę Juliana Alvareza.

Wszystko to przyszło przed przerwą. Pomimo tego, że na 27 minut przed końcem, Guardiola zabrał Holandię i Phila Fodena, by pogoń za zwycięstwem. Od tego momentu jego drużyna dominowała: Holandia straciła złotą okazję przed nieuznaną bramką, Ilkay Gundogan amortyzował go strzałem głową, prawa stopa Norwega tylko trafiała w powietrze.

Gospodarze, za pośrednictwem Gundogana i De Bruyne’a, kontynuowali pracę nad piłką wokół Fulham w poszukiwaniu zwycięzcy – szczególnie zagrożeniem była Holandia. De Bruyne skoczył z lewej strony i wystrzelił z woleja w niebo dla nr 9, zanim Foden Gundogan zrobił to samo, gdy rzucił w jego stronę: City za każdym razem było centymetry dalej.

Ale po pięciu minutach, Holland uderzył, wyglądając na zaprzeczenie dymisji Marco Silvy, która dała gościom deskę ratunku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.