Trzeci test megarakiety NASA nie powiódł się z powodu wycieku wodoru

Rakieta NASA Space Launch System (SLS) wraz ze statkiem kosmicznym Orion jest widoczna na szczycie mobilnej wyrzutni w poniedziałek, 4 kwietnia 2022 r., w kompleksie startowym 39B.

Trzecia próba NASA Zmodyfikowana próba System startów kosmicznych (SLS) został zamknięty w czwartek, a podczas operacji tankowania wykryto wyciek ciekłego wodoru. Agencja kosmiczna planuje kolejną mokrą próbę generalną dla Moon Rocket przed 21 kwietnia.

Jest to ostatnia z serii niepowodzeń podczas próby generalnej mokrej rakiety, w tym opóźnienia spowodowane warunkami pogodowymi, awarią wentylatorów i problemami z zaworami.

„Wszystkie problemy, przed którymi stoimy, są praktyczne i wyciągnięte z wniosków” – powiedział na konferencji prasowej w piątek menedżer misji Artemis Mike Sarafin.

Próba mokrego skafandra znajduje się na szczycie 322-metrowej wyrzutni rakietowej wypełnionej paliwem, a zespół przeprowadza sztuczne odliczanie, aby przygotować się do dnia startu. Ta próba jest ważna dla wystrzelenia Artemidy I, pierwszego kroku w kierunku Księżyca i wstecz oraz pierwszego kroku w kierunku powrotu ludzi na Księżyc do 2026 roku.

Ta mokra próba generalna była pierwotnie zaplanowana na 1 kwietnia, ale początkowo załoga uniemożliwiła załadowanie paliwa do rakiety z powodu problemów technicznych. Przed kolejną datą testów, 11 kwietnia, zespół odkrył wadliwy zawór, który zmodyfikował wiertło i planował dostarczać paliwo tylko do rdzenia SLS, a nie na jego górny poziom.

Trzecia próba w czwartek nie była niestety efektowna, ponieważ maszt serwisowy ogona wykrył wyciek ciekłego wodoru z pępka, który łączy dolną część mobilnej wyrzutni z pozycją środkową. Jednym z dwóch materiałów miotających użytych w rakiecie jest ciekły wodór, a drugim ciekły tlen.

Zanim próba generalna na mokro została przerwana, 49% zbiornika było wypełnione ciekłym tlenem, a drugi zbiornik był tylko w 5% wypełniony ciekłym wodorem. Panel z powodzeniem schłodził przewody służące do załadowania impulsu na wyższy poziom, ale nie był w stanie wysłać żadnego impulsu na scenę z powodu problemu z zaworem.

Mimo to zespół odpowiedzialny za rakietę SLS twierdzi, że się nie poddał. „Nie ma wątpliwości, że zakończymy tę kampanię testową i przyjrzymy się sprzętowi i danym, które doprowadzą nas do kolejnych kroków” – powiedział dyrektor wydawniczy Artemis Charlie Blackwell-Thompson na spotkaniu telekomunikacyjnym. „Wprowadzimy ten pojazd… będziemy gotowi do lotu”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.