Fot. Williams Martini Racing


GP Hiszpanii: Mercedesy rządzą, powrót Kubicy

Autor: | 11 maja 2018

Mercedesy były najszybsze w obu piątkowych sesjach treningowych, które rozpoczęły GP Hiszpanii na torze Catalunya. Podczas FP1 do jazdy w oficjalnej części Grand Prix wrócił Robert Kubica. Z kolei popołudniu wszystko wróciło do normy i do bolidu Williamsa wskoczył Siergiej Sirotkin. Jednak to Polak był dziś zdecydowanie najszybszy w najgorszym zespole w stawce. 

Na torze pod Barceloną było dziś słonecznie, a termometry wskazywały około 20 stopni Celsjusza. Były to bardzo dobre warunki do przygotowywania się do kolejnych etapów weekendu wyścigowego.

FP1

Na porannym treningu najlepszy był Valtteri Bottas, który o 0,8 sekundy pokonał Lewisa Hamiltona oraz o 0,9 Sebastiana Vettela. Dalej ze stratą większą od jednej sekundy uplasowali się Max Verstappen, Kimi Raikkonen, Fernando Alonso, Daniel Ricciardo, Romain Grosjean, Stoffel Vandoorne oraz Pierre Gasly.

Kilku kierowców miało problemy. Daniel Ricciardo wypadł w czwartym zakręcie i uszkodził przód samochodu. W żwirze utknął też Lance Stroll, natomiast piruety zaliczyli Bottas, Vettel, Kubica i Marcus Ericsson. Robert jednak nawet nie zblokował kół, tylko bardzo spokojnie skręcił. To są własnie plusy, które Polak wyniósł z doświadczeń z WRC. RK znów pokazał swoją sportową klasę. Kolejny raz nawywijał na torze Magnussen. Duńczyk był wyprzedzany pod koniec prostej przez Charlesa Leclerca, gdy postanowił zajechać Monakijczykami drogę. Na szczęście zawodnik Saubera szybko zareagował i nic się nie stało.

Finalnie Kubica miał 19. czas. Uplasował się o 1,2 sekundy przed zespołowym partnerem Strollem. Zaliczył 24 okrążenia, a jego strata do Bottasa wyniosła około trzech sekund. Jednak Williams testował pakiet aerodynamiczny, dlatego nie zmieniano ustawień bolidu. Mimo wszystko, różnica czasowa między kierowcami, sporo mówi. Z kolei Robert stwierdził, że nie musi patrzeć na czasy, ponieważ dobrze zna swoją wartość i jedynym problemem jest jeżdżeniem, co dwa miesiące. Tak sporadyczne występy z pewnością mu nie pomagają.

FP2

W popołudniowej sesji znów najlepszy był Mercedes, ale różnice się zmniejszyły. Najszybszy był Hamilton z 0,1 sekundy przewagi nad Ricciardo, któremu ponownie pomogli mechanicy i na czas naprawili jego samochód. Dalej znaleźli się Verstappen, Vettel, Bottas, Raikkonen, Magnussen, Vandoorne, Grosjean i Perez.

Bardzo szybko sesja została zakłócona, bowiem Grosjean wyleciał z toru i utknął w żwirze, ale w dalszej części treningu ponownie zjawił się na torze. Kłopoty miał też Raikkonen, który wyjechał poza tor, a później zmagał się z usterką jednostki napędowej. Zbyt wiele szczęścia nie miał też Perez, który miał obluzowane lewe tylne koło.

Tym razem w drugim Williamsie zobaczyliśmy Sirotkina. Rosjanin jednak nie popisał się, gdyż był zdecydowanie najwolniejszy. Niewiele szybszy był Stroll i znów ekipa z Grove zajęła dwie ostatnie lokaty, co pokazuje w jakiej formie znajduje się FW41.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *