DOJ sprzeciwia się specjalnemu roszczeniu prima facie

Ośrodek Mar-a-Lago byłego prezydenta USA Donalda Trumpa można zobaczyć 8 lutego 2021 r. W Palm Beach na Florydzie.

Marco Bello | Reuters

Departament Sprawiedliwości ujawnił we wtorek, że FBI przechwyciło na początku tego miesiąca ponad 100 tajnych dokumentów z domu byłego prezydenta Donalda Trumpa na Florydzie.

Departament Sprawiedliwości argumentował w sądzie, że Trump nie ma legitymacji prawnej, aby złożyć taki wniosek, a wyznaczenie specjalnego mistrza zaszkodziłoby bezpieczeństwu narodowemu. Powiedział, że funkcjonariusze organów ścigania mają dowody na to, że akta rządowe zostały ukryte i usunięte z magazynu w domu Trumpa w jego klubie Mar-a-Lago w Palm Beach, i że „mogły być podejmowane próby utrudnienia rządowego śledztwa”.

Trump miał Pozwał do zablokowania sądownictwa Od dalszego przesłuchiwania wszelkich przedmiotów pobranych na rozprawie, aż do ich analizy przez wyznaczonego przez sąd specjalnego mistrza.

„W ramach sprawy wstępnej były prezydent nie ma uprawnień sądowych ani uprawnień do nadzorowania akt prezydenckich, ponieważ te akta nie należą do niego” – napisał Departament Sprawiedliwości do sędzi Eileen Cannon w Sądzie Okręgowym USA w Południowej Florydzie.

Cannon, wyznaczony przez Trumpa, wyznaczył rozprawę na czwartek o godzinie 13:00 czasu wschodniego w sądzie w West Palm Beach.

Adwokaci napisali, że wyznaczenie specjalnego mistrza byłoby nie tylko „niepotrzebne”, ale „znacząco zaszkodziłoby ważnym interesom rządu, w tym interesom bezpieczeństwa narodowego”.

Szkoda ta obejmowała ingerowanie w „ciągły przegląd zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego” przez społeczność wywiadowczą, która mogła być spowodowana „niewłaściwym przechowywaniem tych wysoce wrażliwych materiałów”, argumentował Departament Sprawiedliwości.

Dokumenty skonfiskowane przez FBI z Mar-a-Lago

Źródło: Departament Sprawiedliwości

Odpowiedź przyszła dzień po tym, jak Departament Sprawiedliwości ujawnił ją sędziemu federalnemu Zakończono badanie zajętych przedmiotów.

Panel organów ścigania zidentyfikował „ograniczony” materiał, który może być chroniony przez tajemnicę prawnika-klienta, powiedział sądowi w poniedziałek Departament Sprawiedliwości. Przywilej ten często odnosi się do doktryny prawnej, która chroni poufność komunikacji między prawnikiem a jego klientem.

Tak zwany panel przeglądu przywilejów – niezależnie od śledztwa, które doprowadziło FBI do przeszukania domu Trumpa na początku tego miesiąca – śledzi proces „rozstrzygania ewentualnych sporów dotyczących przywilejów”, napisał Departament Sprawiedliwości.

Biuro Dyrektora Wywiadu Narodowego (ODNI) „przeprowadza również ocenę społeczności wywiadowczej pod kątem potencjalnego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, jakie stwarza ujawnienie tych materiałów” – czytamy w oświadczeniu.

Departament Sprawiedliwości prowadzi śledztwo w sprawie usunięcia i dostarczenia dokumentów Białego Domu do domu Trumpa w jego klubie Mar-a-Lago w Palm Beach, kiedy opuszczał on urząd.

Zgodnie z prawem akta prezydenckie muszą zostać przekazane Narodowej Administracji Archiwów i Akt po odejściu prezydenta.

W styczniu Narodowa Administracja Archiwów i Akt odzyskała 15 pudeł z aktami z Mar-a-Lago. W następnym miesiącu NARA wysłała do Departamentu Sprawiedliwości zalecenie, że akta zawierały „wysoce tajne dokumenty połączone z innymi aktami”, zgodnie z oświadczeniem z 8 sierpnia, które posłużyło do uzyskania nakazu przeszukania domu Trumpa.

Departament Sprawiedliwości poinformował we wtorek wieczorem, że FBI „odkryło istotne dowody wskazujące, że te tajne dokumenty pozostały” w Mar-a-Lago.

„Rząd przedstawił również dowody na to, że akta rządowe mogły zostać ukryte i usunięte z magazynu i że mogły zostać podjęte wysiłki, aby utrudnić rządowe śledztwo” – napisał Departament Sprawiedliwości.

Te dowody są sprzeczne z listem od opiekuna dokumentów Trumpa z 3 czerwca, w którym Departament Sprawiedliwości napisał, że przekazał „wszelkie” dokumenty w odpowiedzi na wezwanie do sądu przysięgłych.

Zgodnie z dokumentacją Departamentu Sprawiedliwości, sierpniowe przeszukanie „poddają poważne wątpliwości twierdzeniu zawartemu w oświadczeniu… że było „potwierdzające poszukiwanie” akt odpowiadających na wezwanie przed ławą przysięgłych”.

Departament Sprawiedliwości napisał, że wśród dowodów skonfiskowanych podczas tego nalotu „skonfiskowano ponad sto pojedynczych dokumentów z oznaczeniami klasyfikacyjnymi – ponad dwukrotnie więcej niż w odpowiedzi na wezwanie do sądu przysięgłych z 3 czerwca 2022 r.”.

Zanim Departament Sprawiedliwości opublikował swoją odpowiedź o północy, grupa byłych urzędników państwowych poprosiła sędziego o zezwolenie na złożenie „amici curiae” – po łacinie oznaczającej „przyjaciół sądu” – argumentując przeciwko twierdzeniom Trumpa.

W skład grupy wchodzi sześciu byłych prokuratorów federalnych, którzy służyli w administracji republikańskiej, oraz była gubernator New Jersey Christine Todd Whitman, która służyła jako Republikanka i wspierała prezydenta Joe Bidena nad Trumpem w 2020 roku.

To przełomowa wiadomość. Sprawdź, czy są aktualizacje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.