Fot. Red Bull Content Pool


Jedyna mieszana runda w kalendarzu – zapowiedź Rajdu Katalonii

Autor: | 24 października 2018

Przed załogami mistrzostw świata przedostatnia runda sezonu, Rajd Katalonii. Przed startem trzy z nich mają szansę na zdobycie tytułu i ta impreza zapewne wyklaruje sytuację, choć w Australii wiele będzie mogło się zmienić.

Historia tego rajdu sięga 1957 roku. Początkowo była to lokalna runda i dopiero w 1980 roku włączono ją do harmonogramu mistrzostw Europy. Natomiast nieprzerwanie od sezonu 1991 stanowi ona część Rajdowych Mistrzostw Świata. Początkowo bazą rajdu była Barcelona, a później Lloret de Mar. Od 2002 roku tę funkcję spełnia miasteczko Salou. Natomiast serwis zlokalizowany jest w parku rozrywki PortAventura Najwięcej zwycięstw w tej rundzie odnieśli Sebastien Loeb/Daniel Elena, którzy triumfowali osiem razy. Rok temu wygrali Kris Meeke/Paul Nagle, którzy tym razem nie startują.

Jest to rajd mieszany, a więc rozgrywany na różnych nawierzchniach. Superoes w Barcelonie będzie asfaltowy, cały piątek zawodnicy spędzą na szutrze, a ostatnie dwa dni to odcinki asfaltowe. Szutry nie są tutaj zbyt szybkie i wymagają dobrego technicznie przejeżdżania kolejnych zakrętów. Natomiast asfalty przypominają te znane z wyścigów, a samochody jeżdżą z dużą prędkością. Jednak charakterystyka tej powierzchni sprawia, że łatwo jest zniszczyć opony w szybkim tempie.

Po piątkowym etapie mechanicy mają sporo pracy, by zmienić specyfikację auta z szutrowej na asfaltową. Jest to duże wyzwanie, bowiem mają na to tylko 75 minut. W trakcie tego rajdu zespoły dysponują różnymi oponami. Oczywiście innymi na każdy rodzaj nawierzchni.

Wszystko rozpocznie się odcinkiem testowym Salou o długości 2 kilometrów. Również w czwartek odbędzie się oes ulicami Barcelony, który liczy 3,20 kilometra.

W piątek rozpocznie się prawdziwe ściganie. Załogi udadzą się w zachodnim kierunku. Obie pętle będą identycznie złożone. Odcinki Gandesa i Pesells są w pełni szutrowe i ostatni raz były w użyciu cztery lata temu. Natomiast La Fatarella – Villalba jest nowością. Ta próba w większości jest szutrowa, ale zawiera sporo zmian nawierzchni, więc będzie to niełatwe zadanie dla kierowców. Sześć piątkowych oesów liczy 144,88 kilometra. Jest to najdłuższy dystans sportowy, jaki rajdówki przejadą w ten weekend.

W sobotę impreza przeniesie na północny-wschód od Salou. Odcinki Savalla i El Montmell będą powtórką z 2017 roku, ale zostaną rozegrane w odwrotnym kierunku niż wtedy. Natomiast próba Querol wraca po rocznej absencji. Te trzy oesy będą przejeżdżane dwukrotne tego dnia. A rywalizację w tym etapie zakończy krótki odcinek Salou na koniec dnia. Siedem sobotnich prób liczyć będzie 121,80 kilometra.

Tradycyjnie niedziela będzie najkrótszym etapem ścigania. Tutaj nic nie zmieniło się względem ubiegłorocznej edycji. Pierwszą pętlę stworzą Riudecanyes i Santa Marina. Po serwisie te oesy będą powtórzone. Drugi przejazd Santa Mariny stanowić będzie Power Stage, na którym do zdobycia będą dodatkowe punkty. To powrót do normalności po Walii, gdzie już w niedzielny poranek rozstrzygnięte były bonusowe oczka. Niedzielna część ma długość 61,70 kilometra. 18 odcinków specjalnych, jakie zostaną rozegrane w najbliższy weekend liczyć będzie 331,58 kilometra. Natomiast cały dystans wraz z dojazdówkami wyniesie 1495,73 kilometra.

Lista zgłoszeń do 54. Rajdu Katalonii sugeruje, że zobaczymy na trasie aż 75 załóg, w tym 13 w autach WRC’17 oraz jedną w starszym modelu królewskiej kategorii.

Dla M-Sport-Ford pojadą Sebastien Ogier/Julien Ingrassia, Elfyn Evans/Daniel Barritt oraz Teemu Suninen/Mikko Markkula. Natomiast liderzy z Hyundaia reprezentowani będą przez Andreasa Mikkelsena/Andersa Jaegera, Thierry’ego Neuville’a/Nicolasa Gilsoula i Daniego Sordo/Carlosa del Barrio.

Toyotami pojadą Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila, Ott Tanak/Martin Jarveoja i Esapekka Lappi/Janne Ferm. Do tego będziemy mieli trzy Citroeny z Sebastienem Loebem/Danielem Eleną, Craigiem Breenem/Scottem Martinem oraz Khalidem Al-Qassimim/Chrisem Pattersonem na pokładach. Dla 9-krotnych mistrzów świata będzie to trzeci i ostatni występ w tym roku. Ucierpią na tym Mads Ostberg/Torstein Eriksen, którzy musieli oddać swoją rajdówkę.

Faworytów jest kilku. Ogier, Tanak i Neuville biją się o tytuł, więc każdy z nich zrobi wszystko, by ograć kontrkandydatów. Obecnie Thierry jest liderem, mając 7 oczek przewagi nad Sebem oraz 21 nad Ottem. Mocny z pewnością będzie Loeb, który jest rekordzistą imprezy. Także Sordo będzie ostro rywalizował, bowiem to jego domowa runda.

W WRC-2 faworytami będą fabryczne załogi Skody: Jan Kopecky/Pavel Dresler oraz Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen. W tej klasie zobaczymy dwie polskie załogi: Łukasza Pieniążka/Przemysława Mazura w Fabii R5 oraz Kajetana Kajetanowicza/Macieja Szczepaniaka w Fordzie Fiesta R5.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *