Inflacja w Wielkiej Brytanii sięga 10%, gdy Liz Truss staje przed parlamentem

Komentarz

LONDYN – Brytyjska premier Liz Truss straciła drugie kluczowe stanowisko w rządzie w środę po rezygnacji minister spraw wewnętrznych Ceulli Braverman.

W kolejnym dniu zamieszania politycznego w Wielkiej Brytanii Braverman zrezygnował ze stanowiska sekretarza spraw wewnętrznych – jednego z czterech „wielkich urzędów stanu” lub najwyższych stanowisk w rządzie, w tym premiera, kanclerza i sekretarza spraw zagranicznych. Warunki jego rezygnacji są nadal niejasne.

Odkąd Truss został premierem na początku września, dwóch wysokich rangą osobistości ustąpiło ze swoich stanowisk. Jego były prezydent Kwasi Kwarteng został zwolniony w zeszły piątek.

Wcześniej tego dnia Truss zwolnił ministra finansów i ogłosił się „wojownikiem, a nie rezygnacją” wśród wezwań do rezygnacji podczas swojej pierwszej publicznej sesji grillowej po tym, jak zobaczył, że jego program gospodarczy został zniszczony.

Truss przeprosił parlament – ​​w pewnym sensie – po tym, jak po raz pierwszy spotkał się z miażdżącą krytyką za zaproponowanie dużych obniżek podatków, a następnie wycofał się po tym, jak jego polityka wstrząsnęła rynkami finansowymi.

„Przepraszam i bardzo wyraźnie stwierdzam, że popełniłem błędy” – powiedział posłom, gdzie członkowie opozycji oskarżyli nowego premiera o rządzenie bez realnego planu i mandatu.

W miarę jak Truss walczy, to samo dzieje się z brytyjską gospodarką. Na kilka godzin przed jego pojawieniem się w parlamencie rząd ogłosił inflację Wzrósł do 10,1 proc. we wrześniu W porównaniu z ceną sprzed roku. Wysokie ceny żywności napędzały wzrost.

Gospodarka była w tarapatach, zanim Truss został liderem, ale pogorszył sytuację. Koszty energii rosną w ramach wojny Rosji na Ukrainie; Hity z funta brytyjskiego; A Bank Anglii ostrzegł przed recesją do końca roku.

W swoich uwagach Truss obwiniał globalne przeciwności za nieszczęścia – nie swój pokręcony plan wzrostu gospodarczego, który przewidywał obniżki podatków dla zamożnych i korporacji, opłacane przez głębsze zadłużenie i większe zadłużenie.

Po zniszczeniu agendy Liz Truss Brytyjczycy pytają, czy premier nadal rządzi

Jej pojawienie się na pytaniach premiera (PMQs) – dopiero jej trzecie od czasu objęcia funkcji głowy państwa sześć tygodni temu – sprawiło, że Truss w dużej mierze znajdowała się w defensywie. Zatrzasnął partie opozycyjne. Ale przez ostatnie 12 lat Wielka Brytania nie była rządzona przez partie opozycyjne. Jego Partia Konserwatywna ma.

Lider Partii Pracy Keir Starmer zapytał Truss: „Jaki jest pożytek z premiera, którego obietnice nie trwają nawet tygodnia?” on zapytał.

Starmer powiedział, że obecnie pokonany plan ekonomiczny Truss podniósł oprocentowanie kredytów hipotecznych o zmiennym oprocentowaniu dla właścicieli domów, które oskarżył o „kosztowność” brytyjskiej gospodarki.

„Jak może być pociągnięta do odpowiedzialności, skoro nie rządzi?” Starmer miał na myśli sposób, w jaki jego nowy szef finansów, Jeremy Hunt, przedstawił w tym tygodniu całkowicie nową politykę rządu. Niektórzy politycy i brytyjskie media nazywali Hunta „prawdziwym premierem”.

„Działałem w interesie narodowym, aby upewnić się, że mamy stabilność gospodarczą” – odpowiedział Truss.

Krytyka publiczna była brutalna. Jeden głosowanie YouGov odkrył, że tylko 10 procent wyborców ma przychylny stosunek do Trudeau, co czyni go najbardziej niepopularnym premierem, jakiego kiedykolwiek śledziła organizacja. Inny Spis ludności Większość członków Partii Konserwatywnej – niewielki ułamek ludzi, którzy głosowali na niego na urząd – teraz chce, aby zrezygnował.

Jeśli Truss pozostanie na stanowisku, może być mniej, ponieważ jest bojownikiem, a konserwatywni prawodawcy – czy mają na niego naciskać, czy go głosować – są podzieleni co do tego, kto może go zastąpić.

Minister spraw zagranicznych James Wisely był jednym z tych w partii, którzy byli cierpliwi. W rozmowie z Sky News powiedział, że „kolejna kampania przywódcza, odrzucenie kolejnego premiera” nie „przekonuje Brytyjczyków, że myślimy o nich, a nie o sobie” ani że „rynek musi być spokojny”.

„Jestem zły i całkowicie to rozumiem, ale to reakcja emocjonalna, a nie plan” – dodał.

Najnowsza dwucyfrowa liczba inflacji jest najwyższa od 40 lat i dorównuje wartości z lipca, po niewielkim spadku do 9,9 procent w sierpniu. Rządowa docelowa stopa inflacji to 2 proc.

Dane opublikowane przez Urząd Statystyczny (ONS) w środę pokazały, że rosnące koszty były w dużej mierze napędzane przez ceny żywności, które wzrosły o 14,5 procent w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku. To największy roczny wzrost od 1980 roku.

„Po niewielkim spadku w zeszłym miesiącu inflacja wróciła do swojego szczytu sprzed lata” – powiedział dyrektor statystyki gospodarczej ONS Darren Morgan w oświadczeniu. „Wzrost był spowodowany dalszymi wzrostami cen żywności, która odnotowała największy roczny wzrost od 40 lat, podczas gdy ceny hoteli wzrosły po spadku o tym czasie w zeszłym roku”.

Dodał, że wzrost został częściowo zrekompensowany spadkiem cen benzyny i biletów lotniczych, dodając, że cena używanych samochodów nie wzrosła tak bardzo, jak w ubiegłym roku.

Hunt odpowiedział na statystyki, mówiąc, że rozumie, że ludzie w całym kraju zmagają się z wysokimi rachunkami.

„Ten rząd jest zaangażowany w priorytetowe traktowanie pomocy dla najsłabszych, zapewniając jednocześnie szeroką stabilność gospodarczą i napędzanie długoterminowego wzrostu, który pomaga wszystkim” – powiedział.

W poniedziałek Hunt ogłosił, że poprzednie zobowiązanie Truss do pomocy Brytyjczykom w rachunkach za energię przez następne dwa lata zostało zmarnowane, ponieważ było zbyt drogie. Teraz wsparcie jest gwarantowane tylko do kwietnia 2023 roku. Większa pomoc jest „ukierunkowana” później, powiedział Hunt.

Jak dotąd rząd odmawia sfinansowania tych dotacji nieoczekiwanym podatkiem od dostawców ropy i gazu, czego domagała się opozycja.

Eksperci ostrzegają, że wraz ze wzrostem światowych cen energii rachunki mogą wzrosnąć ze średnio 2800 dolarów rocznie do ponad 4500 dolarów do następnej wiosny.

Koszty mieszkania mocno uderzają w osoby o niskich dochodach, ponieważ wydają dużą część swoich pieniędzy na żywność, paliwo i energię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.