Sobota pełna motoryzacyjnych emocji – Verva Street Racing 2015!

Autor: | 25 października 2015

Za nami już szósta odsłona Verva Street Racing! Podobnie jak w ostatnich latach, w tegorocznej edycji nie brakowało emocji, gwiazd motoryzacji, szybkich samochodów i niesamowitych wrażeń. Całość zwieńczona została jedynym w swoim rodzaju show Clarkson Hammond & May Live.

verva 2015Bramy Stadionu Narodowego w Warszawie zostały otwarte punktualnie o godzinie 17.00. Wcześniej jednak fani motoryzacji mogli obejrzeć z bliska ponad 300 modeli samochodów, które zostały zaprezentowane na tegorocznym Pit Party. Właśnie tam od 14.00 dostępnych było 15 stref tematycznych: Strefa Rally, Race, Salonowa, Legend Motoryzacji, Akcji, Straży Pożarnej, Supercars, Pomiaru Mocy, Samochodów Filmowych, Robotów, Nocnych Wyścigów, Custom Cars & Bikes, Motocykli, Aerografów, Multimedialna. W trakcie trwania Pit Party kibice mogli obejrzeć również pokazy driftu oraz spotkać się i poprosić o autograf swojego ulubionego kierowcy.

Po półtoragodzinnej przerwie wszyscy posiadacze biletów przenieśli się z promenady do wnętrza stadionu, bowiem o 18.30 czekała na nich „rozgrzewka” przed głównym show. Mogliśmy zobaczyć pokaz motocrossowy w wykonaniu Teddy’ego Błażusiaka oraz odsłonę ATV No Limits – czyli wyścig sześciu polarisów. Nie zabrakło także prezentacji poduszkowców oraz amerykańskich Low Riderów. Jednym słowem – działo się!

To nie koniec atrakcji przygotowanych przez organizatorów. Na płytę stadionu zaczęło napływać coraz więcej kibiców, którzy mogli delektować się jeszcze większą dozą adrenaliny. Wybiła 19.00 a wraz z nim Pre Show! – Czyli motoryzacyjne pokazy na płycie PGE Narodowego.

DSC01447W trakcie części poprzedzającej Vervę Street Racing mogliśmy zobaczyć takich kierowców jak m.in. Kuba Przygoński, Adam Małysz, Rafał Sonik czy Gosia Rdest. Pierwszym przystankiem Pre Show był wyścig Jaguarów. Ponadto publiczność mogła obejrzeć wyczynowy pokaz kosiarek, repliki kultowych amerykańskich samochodów z lat 30-tych i 40-tych. Jedną z ciekawszych atrakcji był zabawny wyścig ekipy ORLEN TEAM na minimotorkach. Po tej prezentacji przyszedł czas na wyczynowy wyścig gokartów oraz prezentację Rafała Sonika. Pre Show zakończył widowiskowy wyścig Porsche GT3.

Emocje powoli zaczęły sięgać zenitu, a trybuny z każdą kolejną minutą się zapełniały. Fani motorsportu wzbogacili stadion o narodową flagę, utorzoną z biało-czerwonych kartek.

Wybiła godzina 20.00 – Verva Street Racing. Oficjalną część rozpoczął pokaz driftu w wykonaniu najlepszych polskich drifterów. Na własne oczy zobaczyliśmy rywalizację samochodów rajdowych specyfikacji WRC, którzy przejechali dystans 6 okrążeń. Nie zabrakło także pokazu możliwości samochodu typu Hot Rod czy NASCAR. Organizatorzy przygotowali dla nas także pokaz kaskaderski 20-krotnego rekordzisty Guinessa w jeździe precyzyjnej – Terry’ego Granta. Naprawdę było na co popatrzeć!

kuba przygonski, vervaKończącymi część Vervy pokazami były rywalizacja ekip Cross Country oraz powietrzne akrobacje motocyklowe FMX, które sądząc po owacji, bardzo spodobały się gościom zgromadzonym na stadionie. Całość sfinalizowała zapierająca dech w piersi rywalizacja driftowa pomiędzy Kubą Przygońskim a Felixem Baumgartnerem.

W tym momencie Stadion Narodowy zatrzymał się na jakieś 15 minut by móc przygotować się do głównego i finałowego widowiska jakim było Clarkson Hammond & May Live.

Trio znane wszystkim z programu Top Gear i tym razem nie zawiodło! Brytyjczycy w trakcie półtoragodzinnego pokazu dostarczyli fanom motoryzacji ogromną dawkę dobrego humoru. Pojawili się – Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May – trybuny szaleją! A my zaczynamy spektakl!

verva 2015W swoim programie zaprezentowali między innymi pokaz jazdy na wstecznym, płonące i zarazem driftujące Porsche, oraz paradę dwudziestu ekskluzywnych samochodów. Wszystko robiło ogromne wrażenie. Nie mniejsze wrażenie wywołała na publiczności rywalizacja prowadzących w pojazdach stworzonych z przedmiotów użytku domowego na przykład pralki w której ścigał się James May – publiczność pękała ze śmiechu. Ogromną dozę adrenaliny dostarczył nam pokaz czterech motocyklistów, którzy jeździli w środku metalowej kuli. Tego nie dało się opisać słowami. Całość widowiska utrzymywała się na najwyższym poziomie i była dopracowana na ostatni guzik.

Wielkie motoryzacyjne wydarzenie. Zapach benzyny, fajerwerki, płonący ogień, zapach gumy roznoszący się po całym Stadionie Narodowym, tłumy kibiców, fani motoryzacji, niezapomniane przeżycia, najlepsi kierowcy – właśnie tak wyglądała szósta edycja Verva Street Racing, która już przeszła do historii. A my mamy nadzieję, że widzimy się tam wszyscy razem już za rok!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *