Wyścigi długodystansowe – z czym to się je?

Autor: | 5 lutego 2017

Udział Roberta Kubicy w tegorocznym sezonie WEC z pewnością przyciągnie przed telewizory większą, niż dotychczas liczbę polskich widzów. Każdego, kto nie śledzi wyścigów długodystansowych na co dzień zapraszamy do naszego małego wprowadzenia.

Samochody LMP

Le Mans Prototype (LMP) to jak sama nazwa wskazuje, samochód prototypowy, budowany od podstaw. Choć pojazd ten zalicza się do samochodów sportowych, a nie bolidów, próżno szukać takiego na publicznych drogach.

Klasa LMP1 stała się najważniejszą w wyścigu Le Mans na przełomie XX i XXI wieku, spychając na dalszy plan samochody GT. Nowe maszyny wyróżniały się wyglądem odbiegającym od standardowego, przez co początkowo chciano utworzyć dla nich osobną Formułę, ale ostatecznie pozwolono, aby rywalizowały one w Le Mans. Pod koniec lat 90. walczyły z GT na równi, ale po kilku latach, gdy swoje prototypy zbudowały kolejne marki, przejęły inicjatywę i są teraz obrazem nowoczesnej motoryzacji.

Współczesne LMP1 używają silników hybrydowych, ważą do 870 kilogramów i mają maksymalną długość 4,65 metra. Ekipy prywatne, które zdecydowały się wystawić samochód LMP1 mogą jeździć bez hybrydy i mają nieco inne przepisy, ich jednostki mogą mieć maksymalną pojemność 5,5 litra i powinny być 20kg lżejsze. Regulamin wyraźnie nakazuje, aby samochody miały poukrywane pod nadwoziem wszystkie mechaniczne elementy. W odróżnieniu od LMP2, prototypy muszą mieć zamknięty kokpit.

Zwycięskie w 2016 roku Porsche 919 przyśpiesza do 100km/h w 2,2 sekundy, a 200km/h na liczniku osiąga w niecałe 5 sekund. Prędkość maksymalna to 340km/h. Samochód ma napęd na cztery koła, a z pomocą systemu KERS ma 900 koni mechanicznych.

Stawka uczestników

Po odejściu Audi, lista faworytów kolejnego sezonu WEC składa się z dwóch ekip – Porsche i Toyoty. Oprócz nich, samochód LMP1 wystawi wyłącznie jeden zespół prywatny, a w nim Robert Kubica. ByKolles Racing jest upoważniony do użycia silnika bez hybrydy. Nie wiadomo jeszcze jakich opon będzie używał. Ekipy fabryczne wybrały Michelin.

Opony Dunlop zostaną za to wykorzystane przez wszystkie teamy LMP2. Wśród nich zobaczymy zespół Rebellion, który ma na koncie starty w najwyższej klasie, Signatech Alpine, zwycięzca Le Mans 2016 w swojej klasie, rosyjski zespół G-Drive oraz chińska ekipa startująca pod nazwą Jackie Chan DC Racing. Tak, Jackie Chan jest właścicielem tego zespołu.

Pozostałe zgłoszenia to samochody GT. W LMGTE Pro walczyć będą ekipy AF Corse (Ferrari 488), Chip Ganassi (Ford GT), Porsche (911) oraz Aston Martin (Vantage). Klasa LMGTE Am, to kategoria, w której skład kierowców stanowią zawodnicy bez doświadczenia. Tutaj bardziej od wyników, liczy się dobra zabawa.

Show

Zawody długodystansowe to rywalizacja na kilku płaszczyznach. Po pierwsze i oczywiste – mamy cztery kategorie. Najbardziej elektryzująca jest oczywiście walka faworytów. Ostatnie lata były dla WEC bardzo interesujące, ponieważ batalia pomiędzy trzema ekipami często trzymała w napięciu, ale niestety, w 2017 delektować będziemy się co najwyżej pojedynkiem Porsche i Toyoty. ByKolles Racing Roberta Kubicy skazany jest na pożarcie, choć w sporcie nigdy nic nie wiadomo.

Smaczkami pobocznymi jest wyścig pozostałych klas. Samochody GT dodają przedstawieniu niezwykłego piękna i dla wielu fanów motoryzacji sam przejazd tych aut jest wystarczającym powodem, by śledzić WEC.

Oprócz tradycyjnej walki na torze, ważna jest również taktyka, a co za tym idzie – zarządzanie oponami i paliwem. To, że ktoś w pierwszej godzinie stracił minutę do lidera, nie oznacza, że przez kolejne cztery godziny tej minuty nie odrobi.

Ostatnią rzeczą, jaką chce zobaczyć zespół startujący w wyścigu jest awaria samochodu. Te są tutaj na porządku dziennym. Czasem pojazd da się naprawić w kilka minut, ale niekiedy mechanicy godzinami walczą tylko o to, aby w ogóle wrócić na tor i osiągnąć metę.

Nieodłącznym elementem każdego sportu są również czynniki losowe. Zawody WEC charakteryzują się tłokiem na torze i niemałym chaosem w wymijających się samochodach różnych klas. Dublowany LMGTE może niekiedy przeszkodzić prototypowi lub, co gorsza, doprowadzić do kolizji.

Jedną z typowych rzeczy w wyścigach endurance są zmiany kierowców. Składy czołowych ekip są przepełnione świetnymi zawodnikami i trudno o doszukiwanie się różnic w stintach poszczególnych członków zespołu. O ile w Formule 1 najwięcej charakteru kryje się pod kaskiem, tak tutaj charakter stanowi cały samochód i cały zespół.

Wszystkie te elementy sprawiają, że w wyścigu najważniejsza jest szybka i równa jazda. Manewry wyprzedzania, jeśli są, to odbywają się na spokojnie. Nikt nie chce ryzykować za bardzo, zarówno atakujący, jak i broniący się. Jeżeli ktoś oczekuje, że w 2017 zobaczy Kubicę w niezapomnianych akcjach, podobnych do tych z czasów F1, prawdopodobnie zawiedzie się. Tutaj emocje i dramaty skupiają się bardziej na samochodach, niż na kierowcach.

6-godzinne zawody to prawdziwy maraton nie tylko dla załóg, ale także dla kibiców. Podczas śledzenia rywalizacji, warto mieć otwarty live timing, dostępny na stronie fiawec.com. Realizatorzy transmisji telewizyjnej uatrakcyjniają program wywiadami w pit lane, często również pokazują skrót najciekawszych wydarzeń z poprzednich godzin.

Sezon 2017

Decyzje Audi i zespołu Rebellion nie wpływają pozytywnie na zapowiedzi tegorocznych mistrzostw. O tytuł fabrycznych teamów walczyć będą Porsche i Toyota, zaś ByKolles nie będzie rywalizował z nikim o miano najlepszej ekipy prywatnej w LMP1, więc taka klasyfikacja w tym roku nie będzie nawet prowadzona.

#1 Porsche LMP Team (919 Hybrid) – Neel Jani, Nick Tandy, Andre Lotterer
#2 Porsche LMP Team (919 Hybrid) – Timo Bernhard, Brendon Hartley, Earl Bamber
#4 ByKolles Racing Team (ENSO CLM P1/01) – Robert Kubica, Oliver Webb, TBA
#7 Toyota Gazoo Racing (TS050 Hybrid) – Sebastien Buemi, Anthony Davidson, Kazuki Nakajima
#8 Toyota Gazoo Racing (TS050 Hybrid) – Mike Conway, Kamui Kobayashi, Jose Maria Lopez
#9 Toyota Gazoo Racing (TS050 Hybrid) – Stephane Sarrazin, TBA (tylko Le Mans)

Po raz pierwszy od czasu reaktywacji WEC, przedsezonowy test zwany „prologiem” rozegrany zostanie na torze Monza. Będzie miał miejsce 1 i 2 kwietnia. Pierwszą odsłonę prawdziwej rywalizacji zobaczymy 16 kwietnia na Silverstone. Kalendarz liczy 9 rund i zakończy się w Bahrajnie 18 listopada. 24-godzinny wyścig Le Mans wystartuje 17 czerwca.

16.04. – 6h Silverstone
06.05. – 6h Spa-Francorchamps
17-18.06. – 24h Le Mans
16.07. – 6h Nurburgring
03.09. – 6h Mexico
16.09. – 6h COTA
15.10. – 6h Fuji
05.11. – 6h Shanghai
18.11. – 6h Bahrain

Transmisje na żywo w Polsce przeprowadza stacja Eurosport. Strona internetowa fiawec.com oferuje również płatny dostęp do relacji live z angielskim komentarzem, jak i aplikację na smartfony. O wszystkich najważniejszych wydarzeniach z toru i spoza niego przeczytacie również na motorsport24.pl.