Ciężki weekend dla Manora

Autor: | 22 września 2015

bianchiGraeme Lowdon przyznał, że jego zespół przygotowuje się do emocjonalnego weekendu w miejscu, w którym Jules Bianchi uległ strasznemu wypadkowi, po którym, po dziewięciu miesiącach zmarł.

n

Na skutek odniesionych obrażeń z październikowego Grand Prix Japonii, Jules Bianchi zmarł siedemnastego lipca.  Śmierć francuskiego kierowcy miała głęboki wpływ na cały światek Formuły 1. Po roku od tego wydarzenia, Manor powraca na Suzukę, na której będzie musiał zmierzyć się z o wiele trudniejszym wyzwaniem niż walka o jak najlepszy wynik.

n

– Jules nieustannie jest w naszych myślach – powiedział Lowdon. – Teraz udajemy się do Japonii. Jako zespół musimy być silni.

n

– Wielu pracowników, którzy obecnie są w naszym zespole, było tam w zeszłym roku. Oni doskonale pamiętają tamte wydarzenia. Wiemy, że to będzie niezwykle trudne, ale Jules chciałby widzieć, że nasz zespół walczy – dodał.

n

Manor ma uczcić pamięć Julesa Bianchiego, ale nie podał żadnych szczegółów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *