Fot. Scuderia Ferrari


Formuła 1 liczy na rozegranie siedemnastu lub osiemnastu wyścigów w sezonie i rozważa dwudniowe weekendy

Autor: | 15 marca 2020

Władze Formuły 1 pracują nad ułożeniem tegorocznego kalendarza. Nadchodzący sezon ma liczyć siedemnaście lub osiemnaście wyścigów i obyć się bez tradycyjnej letniej przerwy. Brane pod uwagę są dwudniowe weekendy wyścigowe. 

Inauguracja nowego sezonu F1 w Australii została odwołana, a władze sportu pracują nad znalezieniem nowych terminów dla Grand Prix w Bahrajnie, Wietnamie i Chinach. Biorąc pod uwagę napięty kalendarz, zorganizowanie rund w tych zakątkach świata nie będzie łatwym zadaniem.

Przewiduje się, że rozpoczęcie sezonu będzie miało miejsce pod koniec maja, czyli w Monako. Znaki zapytania należy postawić przy GP Holandii i Hiszpanii. Promotorzy obu imprez monitorują sytuację związaną z koronawirusem i są w stałym kontakcie z władzami Formuły 1. Pod uwagę należy także brać inną ewentualność – być może sezon wystartuje dopiero w czerwcu w Baku.

Dyrektor zarządzający F1 – Ross Brawn – w rozmowie ze Sky Sports przyznał, że władze sportu pracują obecnie nad uformowaniem tegorocznego kalendarza. Sezon ma liczyć siedemnaście lub osiemnaście wyścigów, a rozważane jest zrezygnowanie z tradycyjnej letniej przerwy w sierpniu, pomiędzy rundami na Węgrzech i w Belgii, aby rozegrać w tym czasie kilka wcześniej odwołanych weekendów.

– Myślę, że odwołując wakacyjną przerwę, zdołamy zorganizować kilka wyścigów. Jestem przekonany, że możemy stworzyć całkiem przyzwoity kalendarz. Będzie wyglądał inaczej, ale jednocześnie będzie zawierał wiele ekscytujących wyścigów. Sezon zacznie się później, ale będzie równie emocjonujący – powiedział.

– Jestem optymistą i sądzę, że uda się zorganizować mistrzostwa z 17-18 wyścigami. Wiele będzie zależeć od tego, kiedy rozpocznie się sezon. Jedną z rzeczy, o jakiej dyskutowaliśmy, były dwudniowe weekendy. Dzięki temu moglibyśmy zorganizować trzy dwudniowe Grand Prix z rzędu (w czasie przerwy letniej). To mogłaby być jakaś opcja – dodał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *