Fot: www.mercedesamgf1.com


GP Azerbejdżanu: Czwarty dublet Mercedesa, szybki Leclerc, kolejna słaba strategia Ferrari

Autor: | 28 kwietnia 2019

Mało ekscytujący wyścig w Azerbejdżanie padł łupem Valtteriego Bottasa. Na drugim miejscu dojechał Lewis Hamiton, a na trzecim Sebastian Vettel. Chalrles Leclerc pokazał, jak szybkim jest kierowcą, jednak kolejna słaba strategia Ferrari zaprzepaściła lepszy wynik zespołu.

W alei serwisowej był spory tłok, ponieważ trzech kierowców musiało z niej startować. Tymi kierowcami był Robert Kubica, Kimi Raikkonen, który został zdyskwalifikowany z sesji kwalifikacyjnej za zbytnią elastyczność przedniego skrzydła i Pierre Gasly.

Na starcie to Lewis Hamilton lepiej ruszył od Valtteriego Bottasa, jednak Fin w pięknym stylu obronił swoją pierwszą pozycję, po czym uciekł Brytyjczykowi na 2 sekundy. Charles Leclerc nie popisał się dobrym startem, mimo problemów młody kierowca Ferrari ruszył do wyprzedzania przeciwników.

Świetnym startem  popisał się Sergio Pérez, który wyprzedził Maxa Verstappena i zdobył 4. miejsce, jednak na szóstym okrążeniu kierowca Red Bulla wyprzedził Meksykanina. Danił Kvyat, który ruszył z 6. miejsca najprawdopodobniej miał jakieś problemy z samochodem, ponieważ bardzo szybko inni kierowcy na pierwszych okrążeniach zaczęli go wyprzedzać.

Na 9. okrążeniu Charles Leclerc bardzo zbliżył się do Maxa Verstappena. Holender zgłosił zespołowi, że ma problem z hamowaniem silnikiem, po czym został wyprzedzony przez kierowcę Ferrari. Bardzo dobry początek zaliczyli Lance Stroll i Pierre Gasly, którzy w ciągu dziesięciu okrążeń przebili się do pierwszej dziesiątki.

Robert Kubica został ukarany za zbyt szybki wyjazd z garażu na aleję serwisową przed startem, przez co Polak musiał za karę wykonać przejazd przez aleję serwisową. Leclerc przebił się na pierwsze miejsce, było to też spowodowane tym, że m.in Mercedesy zjechały na pit stop. Mimo jazdy na zużytych oponach, Monakijczyk prezentował dobre, stabilne tempo.

Na 30. okrążeniu Charles Leclerc cały czas był na pierwszym miejscu, jadąc od początku wyścigu na mieszance pośredniej. Valtteri Bottas i Lewis Hamilton byli już tylko sekundę za Monakijczykiem, oprócz tego Bottas jechał wolniej od Hamiltona, co groziło bratobójczą walką. W efekcie końcowym Fin wyprzedził Ferrari, a Brytyjczyk utknął za czerwonym bolidem. Na 33. okrążeniu Hamilton wyprzedził Leclerca.

Riccardo przy próbie wyprzedzania Daniła Kvyata przyblokował opony  wywożąc siebie i Rosjanina poza tor. Riccardo próbując wycofać uderzył w Rosjanina, najprawdopodobniej go nie widział. Uszkodzenia były tak duże, że Australijczyk musiał się wycofać. Po krótkim czasie Kvyat też się wycofał z wyścigu. Całą tą sytuację sędziowie będą analizować po wyścigu. Pod koniec 34. okrążenia Charles Leclerc zjechał w końcu na pit stop, nie potoczyło się to zbyt dobrze dla niego ponieważ wyjechał za Pierrem Gaslym, kótry jechał na 5. pozycji. Chwilę zajęło Monakijczykowi, aby wyprzedzić Francuza.

Na 40. okrążeniu Pierre Gasly zatrzymał się w drugim sektorze, jego bolid stracił moc i musiał zakończyć wyścig. Na torze pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa. Na tym samym okrążeniu Romain Grosjean zjechał do boksu i również zakończył przedwcześnie wyścig. Przy pojawieniu się zielonej flagi Max Verstappen wpadł w lekki poślizg przez co stracił 0.5 sekundy do trzeciego Sebastiana Vettela.

Pod koniec wyścigu Leclerc zjechał na jeszcze jedną zmianę opon, aby wykręcić najszybsze okrążenie. 3 okrążenia przed metą Hamilton bardzo się zbliżył do Valtteriego Bottasa, jednak Fin utrzymał swoją pierwszą pozycję, co więcej odebrał rekord okrążenia Brytyjczykowi. Charles Leclerc jednak pobił rekord Mercedesa i zdobył punkt za najszybsze okrążenie.

To był dobry wyścig dla Mclarena. Zarówno Carlos Sainz, jak i Lando Norris  dojechali do mety w punktach.

Fot: twitter.com/f1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *