Fot. Mercedes-AMG F1


GP Brazylii: Odcięty prąd u Ocona pozbawia zwycięstwa Verstappena, triumf Hamiltona

Autor: | 11 listopada 2018

Lewis Hamilton odniósł 72. zwycięstwo w Formule 1, wygrywając wyścig o Grand Prix Brazylii. To także jego drugi triumf na Interlagos. Drugi był Max Verstappen, a trzeci Kimi Raikkonen. Z kolei ekipa Mercedesa przypieczętowała mistrzowski tytuł wśród konstruktorów.

Synoptycy zapowiadali deszcz, ale od początku pogoda była sprzyjająca. Termometry wskazywały 25 stopni Celsjusza, a nawierzchnia toru była o 17 oczek cieplejsza.

Standardowo w końcówce sezonu, zawodnicy otrzymują kary i są cofani na polach startowych. Tym razem spotkało to Daniela Ricciardo, który po awarii w Meksyku, dostał sankcję wycofania o pięć miejsc za zmianę turbosprężarki w jego Red Bullu.

Najlepiej wystartował Lewis Hamilton, który utrzymał prowadzenie. Z kolei Sebastian Vettel zblokował hamulce i skutecznie zaatakował go Valtteri Bottas. Dalej plasowali się Kimi Raikkonen, Max Verstappen, Charles Leclerc, Romain Grosjean, Pierre Gasly, Daniel Ricciardo i Marcus Ericsson.

Ferrari startowało na miękkich oponach i to na początku było problemem. Raikkonen został wyprzedzony przez Verstappena i usiłował ścigać Vettela. Za chwilę zaatakował też Niemca. Seb ponownie zblokował hamulce i przed nim znalazł się też Kimi. Natomiast Ricciardo na piątym kółku był już szósty.

Na dziesiątym kółku Max wyprzedził w pierwszym zakręcie Bottasa i mógł rozpocząć pogoń za Lewisem. Z kolei za Valtterim jechał Kimi, ale nie mógł go wyprzedzić. Fin kolejny raz był najwolniejszym kierowcą z czołówki i tracił dużo czasu do Hamiltona i Verstappena.

Bottas oraz Hamilton odpowiednio na 19. i 20. okrążeniu zjechali do boksu na zmianę gum z supermiękkich na pośrednie. W tym momencie do ataku przystąpił Verstappen, którego celem był znalezienie się przed Lewisem po zmianie. Jednak Brytyjczyk miał dobre tempo na nowym ogumieniu i wydawało się, że gdy wszyscy zjadą na zmianę opon, to powróci na pozycję lidera.

Na 23. okrążeniu Marcus Ericsson wycofał się z wyścigu, bowiem na starcie w wyniku starcia z Gaslym uszkodził podłogę i miał kłopoty z jazdą. W końcu wspólnie z ekipą Saubera zdecydował o zakończeniu rywalizacji.

Po kilku kółkach w boksach pojawił się także Vettel, któremu założono pośrednie gumy. Niemiec wyjechał dopiero na dziewiątym miejscu za Bottasem, Grosjeanem i Magnussenem. Szybko uporał się z kierowcami Haasa, a po zmianie opon u Kimiego, znalazł się przed swoim partnerem zespołowym. Fin także jechał na pośrednich gumach.

Vettel nie był w stanie wyprzedzić Bottasa i zespół Ferrari postanowił zamienić swoich kierowców pozycjami. Dlatego Seb zwolnił i został wyprzedzony przez Kimiego. Jednak i Fin nie dawał rady swojemu rodakowi. Z kolei Verstappen i Ricciardo zmienili gumy na miękkie. To pomogło Maxowi, który wyprzedził Hamiltona na prostej startowej. W ten sposób został liderem wyścigu.

Verstappen odjeżdżał od Hamiltona, kiedy starł się z dublowanym Oconem, któremu zdecydowanie odcięło myślenie. Kierowca Force India uderzył w Holendra i obaj się obrócili. W ten sposób liderem został Lewis. Natomiast Kimi uporał się z Bottasem, a Ricciardo z Vettelem.

Wtedy klasyfikacja prezentowała się następująco: Hamilton, Verstappen, Raikkonen, Bottas, Ricciardo, Vettel, Leclerc, Grosjean, Magnussen oraz Perez.

Kilkanaście okrążeń przed metą Vettel zjechał do alei serwisowej, by założyć supermiękkie gumy. Za chwilę Bottas został pokonany przez Ricciardo i także pojawił się u swoich mechaników. Jemu jednak założono miękkie ogumienie.

Do końca wyścigu nic już się nie działo. Wygrał Hamilton przed Verstappenem, Raikkonenem, Ricciardo, Bottasem, Vettelem, Leclerkiem, Grosjeanem, Magnussenem i Perezem.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *