Fot. Red Bull Content Pool


GP Brazylii: Wygrana Verstappena, pierwsze podium Gasly’ego i katastrofa Ferrari

Autor: | 17 listopada 2019

Max Verstappen po starcie z Pole Position triumfował w wyścigu o Grand Prix Brazylii. Dla Holendra to trzecia wygrana w roku oraz ósma w karierze. Na podium znaleźli się sensacyjnie Pierre Gasly i Lewis Hamilton, którego miejsce nie jest jeszcze pewne.

W Sao Paulo mieliśmy 23 stopnie Celsjusza, natomiast tor miał koło 40 kresek ciepła. Świeciło słońce, więc istniało zagrożenie przegrzewania i szybkiego zużywania opon.

Bardzo dobrze ruszył Verstappen, który utrzymał prowadzenie. Vettel spadł na trzecie miejsce, którego wyprzedził Hamilton. Czwarty był Bottas, a dalej Albon, Gasly, Grosjean, Raikkonen, Magnussen i Leclerc, który świetnie wystartował i od razu zaczął wyprzedzać rywali w słabszych autach. Z kolei Kubica wyprzedził na starcie Russella i był 19. Natomiast Sainz szybko wskoczył z 20. lokaty na 16.

Za chwilę Charles pokonał Magnussena i znalazł się już na dziewiątej pozycji. W czołówce od razu mieliśmy spore różnice. Verstappen był 2,3 sekundy przed Hamiltonem, a Brytyjczyk 1,5 sekundy przed Vettelem. Bottas tracił blisko dwie sekundy do Seba, natomiast Albon znajdował się dość blisko kierowcy Mercedesa.

Po kilku kolejnych okrążeniach Charles wyprzedził Grosjeana i Raikkonena, dzięki czemu wskoczył na siódme miejsce. Ricciardo jadąc na 14. pozycji atakował Magnussena, ale uderzył w Duńczyka, który szybko tracił tempo. Daniel uszkodził skrzydło i musiał zjechać do boksu po nowy element, natomiast Magnussen obrócił się i spadł między Kubicę a Russella.

Leclerc dobrał się też do Gasly’ego, dzięki czemu był szósty i mógł zabrać się do pogoni za Albonem. Na 21. okrążeniu Hamilton tracąc 1,9 sekundy do Verstappena zjechał do alei serwisowej, gdzie założono mu drugi komplet miękkich opon. Zaraz to samo uczynił Max. W tym samym czasie w boksach mieliśmy Kubicę, którego wypuszczono tuż przed Holendrem. Polak nie odpuścił i zawodnik Red Bulla stracił czas.

Hamilton znalazł się przed Verstappenem, a chwilę wcześniej Brytyjczyk Leclerca. Lewis jednak wyczerpał ERS w swoim bolidzie i po chwili Max odzyskał pozycję. Po kolejnych kilku momentach Albon został wyprzedzony przez Verstappena i Hamiltona. Vettel zjechał po pośrednie gumy, natomiast Bottas po twarde.

Na 27. kółku Russell uporał się z Robertem. Vettel jechał za Leclerkiem, który jeszcze nie zjeżdżał z uwagi na użycie pośrednich opon od startu. Jednak szybko Charles puścił szybszego partnera zespołowego. Za chwilę Monakijczyk zjechał po twarde opony, więc podobnie jak Bottas chciał jechać na jeden pit stop. Sędziowie uznali, że Williams wypuścił Kubicę w niebezpiecznym miejscu, przez co stoczył walkę z Verstappenem. Dlatego Robert otrzymał 5 sekund kary. Jednak nie miało to znaczenia, ponieważ był ostatni ze stratą pięciu sekund do Russella.

Na 42. okrążeniu ściągnięto Bottasa do alei serwisowej, któremu wcześniej założono twarde opony. Tym razem Fin otrzymał pośrednie ogumienie. Valtteri wrócił na tor na szóstym miejscu za Leclerkiem. Za chwilę Lewis zjechał po pośrednie opony, bowiem miękkie gumy szybko się zużyły. Wyjechał na trzecim miejscu, za Vettelem. Po kolejnym okrążeniu ten manewr powtórzył Verstappen. Red Bull znacznie szybciej poradził sobie ze zmianą niż Mercedes i Holender utrzymał się przed sześciokrotnym mistrzem świata.

50. kółko to był odpowiedni czas, by ściągnąć Vettela do boksu. Niemcowi założono miękkie gumy i zawodnik Ferrari znalazł się na czwartej lokacie za Albonem, ze stratą 20 sekund do Verstappena. Bottas był bardzo blisko Leclerca, ale Charles nie pozwalał się wyprzedzić. Również Alex zjechał po miękkie opony, więc Vettel szybko awansował na trzecie miejsce.

Bottas musiał się wycofać na 52. okrążeniu, z uwagi na awarię jednostki napędowej. Z tego powodu mieliśmy żółtą flagę w pierwszym i drugim sektorze. Porządkowym dużo czasu zajmowało zdejmowanie z toru bolidu Bottasa i sędziowie zdecydowali się na wyjazd samochodu bezpieczeństwo. Wykorzystali to Verstappen i Leclerc, którzy zjechali po miękkie opony. W ten sytuacji liderował Lewis przed Maxem, Vettelem, Albonem, Leclerkiem, Gaslym, Grosjeanem, Sainzem, Raikkonenem i Giovinazzim.

Po zjeździe safety cara Verstappen od razu wyprzedził Hamiltona, natomiast Albon pokonał Vettela. Leclerc po kilku okrążeniach zaatakował Vettela i go wyprzedził. Za chwilę Niemiec usiłował się odgryźć i po ataku na Monakijczyka chciał go zblokować, ale żaden z nich nie odpuścił i obaj kierowcy Ferrari zderzyli się. W obu samochodach mieliśmy przebicie opon i duet ekipy Maranello wycofał się z rywalizacji.

Mieliśmy safety car, z którego próbował skorzystać Hamilton i zjechał po miękkie gumy do boksu. Jednak to spowodowało, że spadł na czwarte miejsce. Samochód bezpieczeństwa zjechał na dwa okrążenia przed metą i Lewis od razu wyprzedził Gasly’ego. Po chwili Brytyjczyk zaatakował drugiego Albona i uderzył w Taja. W ten sposób zabrał kierowcy Red Bulla pierwsze podium w karierze, natomiast Gasly wskoczył na sensacyjne drugie miejsce. Hamilton miał uszkodzone przednie skrzydło i próbował jeszcze pokonać Pierre’a, ale Francuz odparł jego ataki i w barwach Toro Rosso uzyskał pierwsze podium w karierze.

Ostatecznie wygrał Verstappen przed Gaslym, Hamiltonem, Sainzem, Raikkonenem, Giovinazzim, Ricciardo, Norrisem, Perezem i Kwiatem. Russell w całym zamieszaniu wskoczył na 12. pozycję. Albon był czternasty, a Kubica szesnasty. Lewis może jeszcze stracić podium, bowiem był winny kolizji z Albonem. Prawdopodobnie otrzyma pięć sekund kary, wtedy spadnie na siódmą pozycję.

Ostatni weekend sezonu odbędzie się w dniach 29 listopada – 1 grudnia. Areną zmagań będzie tor Yas Marina w Abu Zabi.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *