Manor z nadziejami

Autor: | 18 kwietnia 2015

Will Stevens z niecierpliwością czeka na moment, w którym będzie mógł się ścigać z więcej niż jednym rywalem.n

n

Obecnie dawna Marussia walczy samotnie na końcu stawki, mając do dyspozycji zeszłoroczny bolid w pośpiechu dostosowany do tegorocznych zasad.

n- Nie mamy rywali. Jedyną osobą, z którą mogę walczyć jest mój zespołowy kolega – wyjaśnił Brytyjczyk, odnosząc się do debiutanta, Hiszpana Roberto Merhiego.- Naszym priorytetem jest dostać nowy bolid, tak szybko, jak jest to możliwe. Wtedy będziemy o wiele bardziej konkurencyjni. – dodał.nnRoberto Merhi przyznał w hiszpańskiej gazecie, że bolid jest na tę chwilę gotowy w 80 procentach, oraz że ma nadzieję na to, iż będzie on w pełni gotowy latem. Zawodnik przyznał również, że po problemach z plecami czuje się już o wiele lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *