Fot. Mercedes-AMG F1


Przedsezonowe testy – co wiemy po pierwszej turze przygotowań do sezonu?

Autor: | 24 lutego 2020

W piątek pierwsza tura przedsezonowych testów Formuły 1 dobiegła końca. Co można powiedzieć po trzech dniach jazd w Barcelonie? 

Mercedes rozstawił rywali po kątach i zszokował konkurencję oraz cały wyścigowy świat, przygotowując system DAS (Dual Axis Steering). Innowacyjne rozwiązanie Jamesa Allisona i jego podwładnych było opracowywane przez kilka dobrych miesięcy, o czym wspominał Valtteri Bottas, który usłyszał o nowym układzie sterowania swojego zespołu… prawie rok temu! DAS polega na zmienianiu zbieżności przednich kół podczas jazdy poprzez ciągnięcie i popychanie kierownicy. System zmniejsza opór auta na prostych i pozwala na szybsze pokonywanie zakrętów.

Bottas dodawał, że tegoroczny samochód prowadzi się jeszcze lepiej niż zeszłoroczna, mistrzowska konstrukcja. Fin podkreślał, jak wielką frajdę sprawia mu prowadzenie nowego, stabilnego auta, zwłaszcza w szybkich miejscach na torze. Mercedes zostawił rywali w tyle podczas pierwszej tury przedsezonowych jazd i choć na czasy podczas testów powinno się patrzeć z przymrużeniem oka, to warto nadmienić, że osiągnięcie mistrzowskiej ekipy robi wrażenie – jesteśmy na etapie zimowych przygotowań, a czas Bottasa z ostatniego dnia testów jest tylko nieco gorszy od wyniku z ubiegłorocznych kwalifikacji w Barcelonie, które padły jego łupem.

Za plecami Mercedesa jest Red Bull, który zapowiadał walkę o mistrzostwo w tym sezonie. Na razie model RB16 nieco odstaje od maszyny Mercedesa, ale Max Verstappen i Alex Albon zdołali zebrać wiele cennych danych, które teraz zespół analizuje. Drugiego dnia testów pojawiły się pewne problemy z silnikiem Hondy, który został wymieniony, ale to naturalne na tym etapie sezonu i wyeliminowanie wszelkich usterek jest bardzo ważne.

Ferrari po trzech dniach jazd na torze Catalunya jest wyraźnie z tyłu, za Mercedesem i Red Bullem. Kierownictwo zespołu otwarcie przyznaje, że samochód SF1000 jest wolniejszy od konkurencji. Czyżby głosy z fabryki w Maranello mówiące o niezadowoleniu inżynierów Ferrari z wyników w tunelu aerodynamicznym miały się sprawdzać? A może to zasłona dymna, stosowana między innymi przez Mercedesa w ubiegłym roku? Na ten moment nastroje wewnątrz ekipy nie są najlepsze.

W tym sezonie kibice powinni być świadkami interesującej walki między kilkoma zespołami o miano czwartej siły stawki. Spośród tych ekip, podczas pierwszej tury przedsezonowych testów, z najlepszej strony pokazali się McLaren i Racing Point. Zespół z bazą w Silverstone przywiózł na testy kopię zeszłorocznej maszyny Mercedesa. Kierownictwo ekipy Lawrence’a Strolla ma nadzieję, że w nadchodzącym sezonie jej kierowcy kilkukrotnie staną na podium, i to nie z powodu splotu szczęśliwych zdarzeń, a „Mercedes W10 w różowym malowaniu” ma im w tym dopomóc – oczywiście, jeżeli zespół zrozumie koncepcję swojego bolidu.

Jedną z ekip, które przygotowały interesujące rozwiązania techniczne, jest zdecydowanie Renault. Inżynierowie z Enstone zdecydowali się na bardzo wąską koncepcję nosa, który wygląda na najładniejszy w stawce. Choć nie o wygląd tu biega – najważniejsze jest to, aby nos spełniał należycie swoje zadanie.

W Alfie Romeo przez połowę pierwszego dnia przedsezonowych testów jeździł Robert Kubica. Polak był zadowolony ze swoich odczuć, które zdecydowanie różniły się od tych, do jakich przyzwyczaił go Williams. Krakowianin, jak sam przyznał, przypomniał sobie, że w samochodzie Formuły 1 znajdują się hamulce – te w FW42 nie działały należycie.

Alfa Romeo C39 pokazała niezawodność i niezłą formę, ale Antonio Giovinazzi stwierdził, że problemem tegorocznego bolidu jego zespołu jest tempo w wolnych zakrętach. Właśnie nad tym aspektem kierowcy ekipy z Hinwil – w tym Robert Kubica – będą pracować w przyszłym tygodniu.

Williams, w porównaniu do ubiegłego roku, poczynił postępy, przygotowując nowy samochód na czas. FW43 jest jedynie ewolucją swojego poprzednika, ale bolid prowadzi się lepiej, jest stabilniejszy i szybszy. To dobry omen przed startem sezonu, lecz wszyscy wewnątrz zespołu zdają sobie sprawę z tego, że Williams nie zacznie znów walczyć o punkty.

Celem ekipy na nadchodzący sezon jest awans do Q2 i walka w wyścigach z rywalami. Nie brzmi pozytywnie, ale takie są realia w Grove. Niewiadomą w Williamsie jest nowy kierowca, debiutant Nicholas Latifi, który przyznał, że jest wspaniale przygotowany do sezonu – na pewno lepiej, niż Robert Kubica i George Russell w ubiegłym roku, na tym samym etapie sezonu…

Druga tura przedsezonowych testów powinna dać mam odpowiedzi na kilka nurtujących pytań. Zespoły pokażą też swoją prawdziwą prędkość i wówczas dowiemy się więcej o tempie wszystkich samochodów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *