Fot. Mercedes-AMG F1


W cieniu tajfunu Hagibis – zapowiedź GP Japonii

Autor: | 10 października 2019

W nadchodzący weekend Formuła 1 zawita do kraju kwitnącej wiśni. Przed nami kolejna edycja GP Japonii, którą mogą jednak zakłócić warunki pogodowe. Kto zatriumfuje na legendarnym torze Suzuka?

W ten weekend kierowców czeka wyścig na Suzuce – legendarnym torze, który wielokrotnie był miejscem niespodziewanych rozstrzygnięć, znakomitych pojedynków i dramatów. To tam doszło do historycznej potyczki między Ayrtonem Senną i Alainem Prostem, tragicznego w skutkach wypadku Julesa Bianchiego, a swoje jedyne podium w F1 zaliczył w tym miejscu Kamui Kobayashi, miejscowy samuraj.

Suzuka International Racing Course, jak brzmi pełna nazwa toru, liczy 5,807 km i składa się z 18 zakrętów. Japoński obiekt ma bardzo charakterystyczną pętlę, układającą się w kształcie „ósemki”. Pierwszy sektor toru to bardzo klasyczne miejsce – zakręty w początkowej części Suzuki to szybkie łuki, które wymagają maksymalnego skupienia, a najmniejszy błąd może skutkować rozbiciem bolidu lub wyjechaniem na żwirowe pobocze. Dwa pozostałe sektory składają się również z szybkich zakrętów i łuków, choć nie brakuje też wolnych sekcji, jak nawrót w zakręcie 11 czy szykana w trzecim sektorze.

Tor Suzuka jest miejscem, w którym dochodziło do niesamowitych pojedynków, ale też tragicznych chwil. Podczas edycji o GP Japonii w 2014 roku, Jules Bianchi wypadł z mokrej nawierzchni toru i uderzył w dźwig usuwający z pobocza bolid Adriana Sutila. Francuz zapadł w śpiączkę farmakologiczną, a zmiany w jego mózgu okazały się nieodwracalne. Kilka miesięcy później, w rodzinnej Nicei, Bianchi zmarł, a świat motorsportu ogarnęła żałoba.

Mercedes z poprawkami

Zespół Mercedesa na rundę w Japonii przygotował poprawki i udoskonalone przednie skrzydło. Stajnia z Brackley ostatnio znajdowała się w cieniu Ferrari, a poprawki na Suzukę mają pomóc w pokonaniu Scuderii. Mattia Binotto z kolei poinformował, że do końca sezonu jego zespół nie będzie rozwijał auta i skupi się wyłącznie na budowaniu bolidu na przyszły rok.

Po przerwie letniej, kierowcy Mercedesa – Lewis Hamilton i Valtteri Bottas nie byli w stanie pokonać Ferrari. Zespół z Brackley wygrał wyścig w Rosji, niemniej jednak Toto Wolff zdaje sobie sprawę, że triumf w Soczi może zawdzięczyć szczęśliwemu zbiegowi okoliczności i problemach stajni z Maranello. Szef niemieckiego producenta przyznał, że Ferrari jest zdecydowanie szybsze po przerwie wakacyjnej, toteż Mercedes przygotował poprawki na GP Japonii. Udoskonalenia mają dotyczyć przedniego skrzydła.

W Japonii Mercedes może zapewnić sobie kolejny tytuł mistrzowski. Jeśli stajnia z Brackley zdobędzie o 14 punktów więcej niż rywale z Ferrari, to będzie mogła cieszyć się z mistrzostwa. Lewis Hamilton i Valtteri Bottas z pewnością są głodni sukcesu – zwłaszcza w kwalifikacjach, w których ostatnimi czasy niepokonany był Charles Leclerc.

Nowe przednie skrzydło, dopasowane na przyszły sezon, na rundę na Suzuce przygotował również Williams. Jeden z kierowców brytyjskiej stajni otrzyma przywilej jazdy z nim w piątkowych treningach. Zespół z Grove nie zdołał jednak zbudować przedniego skrzydła, z którym kierowcy mają jeździć w tym sezonie, w związku z czym George Russell, który uszkodził te części bolidu w Singapurze i Rosji, i Robert Kubica przez cały weekend będą musieli być uważni i czujni.

Na udany i bezproblemowy weekend w Japonii czeka Alfa Romeo. Ostatnimi czasy włoska stajnia miała problemy, a jej kierowcy, w szczególności Kimi Raikkonen, – dużo pecha. Fred Vasseur, szef zespołu z Hinwil, oczekuje solidnej zaliczki punktowej po wyścigu.

Wyścig na Suzuce będzie domową rundą Hondy, która jest właścicielem toru. Podczas ostatnich weekendów silniki japońskiego producenta były podatne na awarie – w Rosji Daniił Kwiat dwukrotnie doświadczał defektów jednostki. Japończycy liczą, że przed własnymi kibicami takie sytuacje się nie zdażą.

Zespół Scuderia Toro Rosso na kilka dni przed rozpoczęciem GP Japonii poinformował, że w pierwszym piątkowym treningu udział weźmie kierowca fabryczny Hondy Naoki Yamamoto. Mający 31 lat Japończyk zadebiutuje za kierownicą bolidu F1, zastąpi Pierre’a Gasly’ego. Yamamoto swoje sukcesy odnosił w kraju kwitnącej wiśni – na swoim koncie ma tytuły mistrzowskie w rodzimych Super Formule i Super GT.

Czy warunki pogodowe zakłócą harmonogram weekendu?

W sobotę nad okolicami Suzuki ma przejść tajfun Hagibis. Władze Formuły 1 stale monitorują sytuację na froncie pogodowym i rozważają przesunięcie kwalifikacji na niedzielny poranek.

FIA i F1 poinformowały, że po piątkowych treningach podjęta zostanie decyzja odnośnie dalszego przebiegu weekendu w Japonii. Jeśli prognozy pogody nie ulegną zmianom, trzecia sesja treningowa zostanie odwołana, a kwalifikacje przesunięte na godz. 9:00 czasu lokalnego w niedzielę (2:00 czasu polskiego). Wyścig odbędzie się o 7:00 w Polsce w niedzielę.

Władze potwierdziły w czwartek, że odwołana zostanie runda Formuły 4 w ten weekend. Ma to zapobiec zakłóceniom związanym z tajfunem.

Bardzo ważna, aby nie opuścić żadnej z sesji, jest rozpiska zajęć w trakcie weekendu. Piątkowe treningi odbędą się o 3:00 i 7:00 (czas polski). Trzeci trening i kwalifikacje, choć to jeszcze niepewne, odbędą się o godz. 5:00 i 8:00. Niedziela to czas na wyścig – startujemy o 8:10!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *