Zapraszamy na pokład DeLoreana

Autor: | 21 października 2015

To właśnie dziś, 21 października 2015, doktor Brown miał pokazać Marty’emu powietrzne autostrady, automaty rozumiejące ludzką mowę, deskolotki oraz Pepsi w futurystycznych butelkach. Choć postęp technologiczny nie poszedł w tym samym kierunku, co wizja twórców „Powrotu do przyszłości”, nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy sprawdzili jak wiele się zmieniło przez te 30 lat.

n

Sezon 1985 Formuły 1 był 36. edycją mistrzostw świata i rozpoczął się w Brazylii na obiekcie Jacarepagua. Kierowcy ścigali się też m.in. na Estoril, Imoli, Paul Ricard, a także ulicznym torze w Detroit. Oprócz tego nie zabrakło Zandvoortu, Brands Hatch oraz Kyalami. W planach na ten rok były także rundy w Nowym Jorku oraz Rzymie, ale nie doszły one do skutku.

n

Tytułu konstruktorów bronił McLaren, który rok wcześniej wygrał 12 z 16 Grand Prix. Silnik dostarczało im Porsche. Z kolei Honda dopiero zaczynała swoją przygodę jako dostawca jednostek w Formule 1 i współpracowała wyłącznie z Williamsem. Widywane były także takie marki, jak Hart, Zakspeed, czy Motori Moderni. Absolutnie zero Mercedesa.

n

Inżynierowie mieli większą swobodę przy budowaniu silnika. Wszystkie miały wprawdzie pojemność 1.5 litra, ale ich specyfikacja mogła drastycznie się różnić. Przykładowo Tyrrell oraz Minardi jako jedyne jeździły bez turbo, choć i to uległo zmianie w drugiej połowie kampanii. Swoją drogą – możliwa była zmiana dostawcy w trakcie sezonu, o wprowadzaniu poprawek nie wspominając.

n

Większość zespołów korzystała wtedy jeszcze z silników rzędowych, zamiast popularnych dziś napędów widlastych. Wszystkie specyfikacje wyciągały jednak nawet 900 koni mechanicznych przy ponad 11000 obrotach.

n

W stawce było dwóch dostawców opon: Goodyear oraz Pirelli. Włoska firma była jednak tylko tańszą alternatywną dla małych, nieliczących się w walce teamów.

n

W ostatnich trzech wyścigach sezonu 1985 wystąpił amerykański zespół Haas Team. Był on założony przez właściciela teamu NASCAR, Carla Haasa i, teraz uwaga, nie jest on w żaden sposób spokrewniony z Gene Haasem!

n

Przednie skrzydło w Ferrari 156/85 miało mniej więcej taką samą szerokość, co w tegorocznym modelu. Tylne było jednak wówczas niemal tak samo szerokie, co przednie. Bolidy były lżejsze, ważyły około 550 kilogramów (dziś 690 z kierowcą).

n

21 października 1985 roku pozostała jeszcze jedna runda do zakończenia sezonu, ale mistrz został już wyłoniony – był nim Alain Prost, który pokonał Michele Alboreto i Keke Rosberga. Młody, dobrze zapowiadający się Ayrton Senna zajął czwarte miejsce, tuż przed Elio de Angelisem i Nigelem Mansellem. Tymczasem Niki Lauda ogłosił zakończenie kariery.

n

Był to też ostatni sezon fabrycznych zespołów Renault oraz Alfy Romeo, które przegrały w mistrzostwach nawet ze stajniami, którym dostarczali jednostki. Pierwsze pięć miejsc w klasyfikacji należały do teamów, które korzystały z silników różnych marek. Wygrał McLaren z TAG-Porsche, dalej było Ferrari, Williams-Honda, Lotus-Renault oraz Brabham-BMW. Nie liczyli się ci, którzy wyposażeni byli w Fordy oraz Alfy Romeo.

n

Tylko siedmiu z obecnych kierowców F1 było wtedy na świecie. Kimi Raikkonen, Fernando Alonso, Jenson Button i Felipe Massa mogli już z resztą trenować jazdę gokartem, podczas gdy Lewis Hamilton, Nico Rosberg i Pastor Maldonado nie mieli nawet roczku. Brzuch swojej mamy kopał już Romain Grosjean.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *