Adam Carroll: Udało mi się pojechać kilka dobrych kółek

Autor: | 26 lutego 2017

Cały zespół Panasonic Jaguar Racing ma spore problemy i płaci frycowe, jako debiutant. Mitch Evans pojechał całkiem nieźle w Buenos Aires, ale znacznie gorzej poszło Adamowi Carrollowi, który zakończył to ePrix na 17. pozycji.

Początek sezonu był obiecujący dla brytyjskiego zawodnika. Był dwunasty w Hongkongu, chociaż jego strata do dziesiątej pozycji była znaczna. Trochę słabiej poszło mu w Marrakeszu, gdzie Carroll dojechał do mety na 14. lokacie.

W Buenos Aires wykręcił dopiero piętnasty czas w kwalifikacjach, co zwiastowało dla niego trudny wyścig. Prawdziwe problemy pojawiły się na starcie, gdzie okazało się, że w bolidzie wystąpiła usterka baterii. Ostatecznie jednak udało mu się ruszyć, lecz dostał karę przejazdu przez aleję serwisową. Po zmianie bolidu nieco zwiększył tempo, ale niewiele to zmieniło. Po 17. miejscu w Argentynie, Brytyjczyk nadal jest 18. w klasyfikacji generalnej i wciąż czeka na pierwsze punkty.

– Zasadniczo, początek nie był taki, jak zakładaliśmy. Mieliśmy problem i musimy zwrócić na to uwagę. Pierwsza część wyścigu była trudna, zwłaszcza po karze. Potem jechaliśmy w tłoku i niewiele mogliśmy zrobić. Po postoju było całkiem nieźle i udało mi się pojechać kilka dobrych kółek – stwierdził Carroll.