Fot. Virgin


Diriyah ePrix: Niecodzienna sytuacja – Mercedes i Venturi wykluczone z kwalifikacji!

Autor: | 27 lutego 2021

Kwalifikacje do drugiego wyścigu w Al-Dirijja padły łupem Robina Frijnsa (Virgin), który po raz pierwszy w karierze ustawi się na czele stawki Formuły E. Pierwszą linię z nim stworzy Sergio Sette Camara (Dragon). Natomiast w drugiej ustawią się Sam Bird (Jaguar) i Oliver Turvey (NIO).

Pogoda była cały czas sprzyjająca do ścigania się. Termometry pokazywały około 23 stopni Celsjusza, natomiast tor był cieplejszy o 10 stopni. Do tego było słonecznie. Prędkość wiatru wynosiła ledwie 8km/h.

W pierwszej grupie mieli rywalizować Nyck de Vries (Mercedes), Pascal Wehrlein (Porsche), Oliver Rowland (Nissan), Edoardo Mortara (Venturi), Mitch Evans (Jaguar) i Rene Rast (Audi). Tu mieliśmy wspomnianą sensację. Wszyscy wyjechali na ostatnią chwilę z alei serwisowej, tak aby zaliczyć okrążenie wyjazdowe, wolniejsze pomiarowe i szybkie. Rowland prowadził stawkę, ale jechał bardzo wolno. On zdążył rozpocząć szybkie kółko, Wehrlein również. Evansowi i Rastowi zabrakło około sekundy, by przejechać linię mety przed upływem czasu. Dlatego ich finalne czasy były gorsze o pięć sekund od rywali. De Vries i Mortara nie pojawili się w sesji. Edoardo miał wypadek w treningu z uwagi na awarię układu hamulcowego. Z uwagi na to, że Mercedes i Venturi korzystają z tego samego samochodu, więc identycznego układu napędowego i hamulcowego, dyrekcja wyścigu zakazała tym ekipom startu w kwalifikacjach, dopóki nie zostanie wyjaśniona przyczyna awarii.

W drugiej części mieliśmy Alexandra Simsa (Mahindra), Antonio Felixa da Costę (Techeetah), Jake’a Dennisa (BMW), Lucasa di Grassiego (Audi), Olivera Turveya (NIO) oraz Stoffela Vandoorne’a (Mercedes), który nie mógł pojechać. Najszybszy był Turvey i wskoczył na pierwsze miejsce. Drugi był da Costa, Sims czwarty, di Grassi piąty, a Dennis siódmy.

Q3 utworzyli Sebastien Buemi (Nissan), Jean-Eric Vergne (Techeetah), Tom Blomqvist (NIO), Robin Frijns (Virgin), Norman Nato (Venturi) i Andre Lotterer (Porsche). Dwaj ostatni zawodnicy nie wzięli udziału w sesji. Pierwszy z uwagi na decyzję arbitrów, a drugi miał wypadek w treningu i zespół nie zdążył naprawić jego auta. Frijns pojechał świetnie i wskoczył na pierwszą lokatę. Blomqvist był drugi, Vergne czwarty, a Buemi piąty.

W ostatniej części jechali Maximilian Gunther (BMW), Nick Cassidy (Virgin), Nico Muller, Sergio Sette Camara (obaj Dragon), Sam Bird (Jaguar) i Alex Lynn (Mahindra). Sette Camara był drugi, Bird czwarty, Muller szósty, Lynn dziewiąty, Cassidy jedenasty, a Gunther dwunasty. To pokazywało, że warunki bardzo szybko się poprawiają i wzrasta przyczepność. Bowiem ostatnią grupę tworzy na ogół ogon stawki Formuły E. W normalnej sytuacji Bird czy Lynn mogliby walczyć o dobre lokaty, ale Sette Camara i Muller raczej nie.

Finalnie do walki w Super Pole awansowali Frijns, Sette Camara, Blomqvista, Bird, Turvey oraz Muller.

Muller w finale osiągnął czas 1:09,060. Turvey miał wynik 1:08,439, a więc ponad o,6 sekundy lepszy od Szwajcara. Z kolei jadący po nim Bird wykręcił rezultat 1:08,405, więc pokonał Olivera o 34 tysięczne. Blomqvist był trzeci z wynikiem gorszym o ponad trzy dziesiąte od Birda. Z kolei Sette Camara miał czas 1:08,178 i wysunął się na prowadzenie. Natomiast Frijns zszedł poniżej 1:08 z czasem 1:07,889 i wygrał kwalifikacje.

Fot. Formula E

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *