Fot. Nissan e.dams


ePrix Berlina: Rowland po raz pierwszy!

Autor: | 12 sierpnia 2020

Oliver Rowland zwyciężył w ePrix Berlina. Dla niego to pierwsza wygrana w karierze, osiągnięta po wywalczeniu trzeciego Pole Position. Podium uzupełnili Robin Frijns i Rene Rast.

W porównaniu z ostatnimi dniami było nieco chłodniej. W trakcie dnia mieliśmy 30 stopni Celsjusza, a wieczorem około 20. Tor nagrzewał się do temperatury blisko 40 stopni.

Najlepiej ruszył Rowland, a dalej byli Frijns, Jani, Lynn, Lotterer, Rast, Blomqvist, zastępujący Calado, który przygotowuje się do rundy WEC na Spa-Francorchamps, Massa, Mortara i Sette Camara. Vergne, Buemi, de Vries, da Costa i di Grassi startowali z końca stawki, bo w Q1 tak długo czekali na wyjazd na szybkie kółko, że czas się skończył i nie osiągnęli rezultatów. Chwilę po starcie obrócił się Bird po kontakcie z jednym z Vandoornem. Natomiast Gunther przebił oponę i musiał zjechać na wymianę opon. Max postanowił się wycofać, a Sam po wizycie u swoich mechaników wrócił na ostatnim miejscu w klasyfikacji. Z kolei Vergne po starcie był pod lupą sędziów, którzy badali u niego błąd baterii.

Po pewnym czasie Lotterer wyprzedził Lynna i wskoczył na czwartą lokatę. Z kolei Sims znalazł się na 10. miejscu, a Sette Camara spadł na 13. Da Costa był 15., di Grassi 16., Vergne 17., Buemi 18., de Vries 19., a stawkę zamykał Bird. Lucas usiłował wyprzedzić Antonio i po tym zjechał w stronę nowego mistrza, ale Portugalczyk nie odpuścił i di Grassi się obrócił. W tym czasie okazało się, że problem techniczny z baterią u Vergne’a wiązał się z jej zbyt niską temperaturą, więc nie otrzymał kary.

Wciąż prowadził Rowland przed Frijnsem, Janim, Lottererem, Lynnem, Rastem, Mortarą, Blomqvistem, Evansem i Sette Camarą. Natomiast po decyji większości stawki o użyciu Attack Mode i pojechaniu szeroko w nawrocie, na trzecie miejsce wskoczył Lotterer, a dalej byli Rast i Jani.

Finalnie pierwszy raz w karierze wygrał Rowland przed Frijnsem, Rastem, Lottererem, Lynnem, Janim, Evansem, Mortarą, Vandoornem i Buemim. Rene na ostatnim kółku stoczył niesamowity bój z Andre i wyprzedził go w ostatnim zakręcie. Z kolei da Costa nie ukończył rywalizacji, bowiem skończyła mu się energia

Ostatni wyścig sezonu już jutro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *