Fot. BMW Motorsport


ePrix Nowego Jorku: Gunther zwycięzcą, Frijns zrównał się z Mortarą

Autor: | 11 lipca 2021

Maximilian Gunther (BMW) wygrał wyścig o ePrix Nowego Jorku. Dla Niemca to pierwsza wygrana w sezonie i trzecia w karierze w Formule E. Na podium stanęli też doświadczeni byli mistrzowie, a więc Jean-Eric Vergne (Techeetah) i Lucas di Grassi (Audi). Edoardo Mortara (Venturi) nie zdobył punktów, ale utrzymał się na czele klasyfikacji generalnej. Dołączył do niego Robin Frijns (Virgin Racing) i obaj mają po 72 punkty. O cztery mniej zgromadził Vergne. 

Było bardzo ciepło, ponieważ temperatura powietrza wynosiła 30 stopni Celsjusza. Do tego świeciło słońce, więc asfalt nagrzewał się do ponad 50 stopni.

W kwalifikacjach najlepszy był Nick Cassidy (Virgin Racing) przed Jean-Erikiem Vergne (Techeetah), Alexem Lynnem (Mahindra) oraz Maximilianem Guntherem (BMW). Już tradycyjnie słabo zaprezentowała się dwójka Mercedesa, bowiem Nyck de Vries był osiemnasty, a Stoffel Vandoorne dwudziesty pierwszy. Jaguar też nie osiągnął dobrego wyniku, ponieważ Mitch Evans miał szesnasty czas, a Sam Bird dwudziesty. Z kolei Audi i Techeetah mieli bardzo nierówne wyniku. W przypadku pierwszej ekipy Lucas di Grassi był dziesiąty, a Rene Rast dopiero dwudziesty drugi. Natomiast Vergne w barwach Techeetah miał drugi wynik kwalifikacji, a jego partner z ekipy i obecny mistrz serii, Antonio Felix da Costa miał trzynasty rezultat. Lider cyklu, Edoardo Mortara (Venturi) miał 23. pole startowe. Niestety, takie są koszty regulaminy, bowiem najlepsi z klasyfikacji generalnej w kwalifikacjach jadą w pierwszej grupie, gdzie tor jest najmniej nagumowany i najmniej przyczepny.

Po starcie prowadził Cassidy przed Vergnem, Sebastienem Buemim (Nissan), Guntherem, Lynnem, di Grassim, Pascalem Wehrleinem (Porsche), Alexandrem Simsem (Mahindra), Oliverem Rowlandem (Nissan) i Andre Lottererem (Porsche). Lynn mocno opóźnił hamowanie do pierwszego zakrętu, pojechał zbyt szeroko i spadł z trzeciej pozycji startowej na piątą. Mortara był dopiero dwudziesty trzeci, a ostatni był Rast. Sergio Sette Camara (Dragon) za nieprawidłowe mapowanie przepustnicy otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową. Podobnie, Oliver Turvey (NIO) musiał odbyć to samo za użycie zbyt dużej ilości mocy. Niedługo później Brytyjczyk się wycofał z jazdy.

Wehrlein po kilkunastu minutach rywalizacji nie dohamował przed nawrotem, na którym aktywuje się attack mode i uderzył w Lynna. Jednak Niemiec sam się ukarał, bowiem na tyle uszkodził samochód, że musiał się wycofać. Po aktywacjach trybu ataku mieliśmy trochę przetasowań w czołówce. Wciąż liderował Cassidy przed Vergnem, ale już trzeci był Gunther. Dalej plasowali się di Grassi, Buemi, Rowland, Lynn, Robin Frijns (Virgin Racing), Lotterer i Sims. Natomiast Evans zatrzymał się na torze i odpadł z rywalizacji. W związku z tym czasowo mieliśmy żółtą flagę. Po jakimś czasie Jake Dennis (BMW) uszkodził oponę i musiał zjechać do alei serwisowej. W końcówce także Sims i Vandoorne zjechali do boksu. Stoffel zakończył już rywalizację, Dennis i Sims próbowali wrócić do jazdy, ale usterki ich aut były na tyle poważne, że nie udało im się ukończyć wyścigu.

Siedem minut przed końcem Vergne zaatakował Cassidy’ego, ale Nick delikatnie uderzył we Francuza i obaj pojechali szeroko. To sprawiło, że liderem został Gunther przed Vergnem, di Grassim i Cassidym, który w końcówce tracił tempo. Finalnie wygrał Gunther, a na podium razem z nim stanęli Vergne i di Grassi. Dalej uplasowali się Cassidy, Frijns, Buemi, Rowland, Lotterer, Bird oraz Rast.

Drugi wyścig w Nowym Jorku odbędzie się dziś o godzinie 19 polskiego czasu.

Fot. ABB Formula E

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *