Fot. BMW Motorsport


Podsumowanie ePrix Santiago: pierwszy triumf Guenthera, mnóstwo emocji w wyścigu

Autor: | 20 stycznia 2020

ePrix Santiago przyniosło nam sporo emocji. Sam wyścig był niezwykle emocjonujący i stanowił doskonałą reklamę Formuły E. Zwycięstwo w dramatycznych okolicznościach odniósł Maximilian Guenther, a jego zespół awansował na czoło klasyfikacji zespołowej. Pora na podsumowanie! 

Krótko o kwalifikacjach 

Najlepszy w sesji Super Pole, która wyłania zwycięzcę kwalifikacji, okazał się Mitch Evans. Nowozelandczyk jako jedyny pokonał okrążenie toru w Santiago de Chile poniżej minuty i pięciu sekund (1:04.827). Swoje poprzednie pole position zdobył w Zürychu przed dwoma laty. Maximilian Guenther okazał się gorszy od reprezentanta Panasonic Jaguar Racing o 0,275 sekundy. Zawodnik BMW i Andretti Motorsport osiągnął swój najlepszy wynik w kwalifikacjach Formuły E.

Z drugiej linii wystartowali Pascal Wehrlein i Felipe Massa (+0,818). Obaj uzyskali identyczny czas w Super Pole. Piąty czas wykręcił Oliver Turvey (+0,961), a obok niego ustawił się Sebastien Buemi (+0,982). Wygrana kierowcy NIO 333 z byłym mistrzem serii była niemałym zaskoczeniem.

W kwalifikacjach nie wziął udziału Ma Qing Hua, który rozbił swój samochód w drugiej sesji treningowej. Mechanicy zespołu NIO 333 wymieniali monokok w Sparku Chińczyka. Z końca stawki do wyścigu ruszali również Lucas di Grassi, Oliver Rowland i Robin Frijns. Brazylijczyk i Holender popełnili błędy na swoich okrążeniach i nie zdołali poprawić czasów, natomiast zawodnik Nissana e.dams wylądował w bandach.

Dopiero piętnasty czas wykręcił zwycięzca jednego wyścigu i zdobywca dwóch pole position w Rijadzie, Alexander Sims. O jedno miejsce niżej zakwalifikował się triumfator ubiegłorocznej ePrix Santiago – Sam Bird.

Olbrzymie emocje i rywalizacja o zwycięstwo do samego końca 

Mnóstwo walki, pojedynków i dramaturgii. Trzeci wyścig sezonu 2019/20 Formuły E zafundował kibicom olbrzymie emocje. Zmagania w Santiago de Chile wygrał Maximilian Guenther, drugi był Antonio Felix da Costa, a podium uzupełnił zdobywca pole position – Mitch Evans. Nowozelandczyk kontrolował tempo i jechał konserwatywnie przez pierwszą część rywalizacji, ale w drugiej fazie wyścigu stracił tempo i nie zdołał dogonić rywali, którzy wcześniej go wyprzedzili.

Po wyścigu posypało się wiele kar dla kierowców, którzy łamali przepisy techniczne i te związane z baterią. Ukarani zostali między innymi Nyck de Vries, który na metę wpadł jako trzeci, ale otrzymał pięć sekund pouczenia, oraz Sebastien Buemi i Daniel Abt, którzy wypadli z punktowanej dziesiątki.

Sporo walki zafundowali nam kierowcy Venturi – Felipe Massa (P9) i Edoardo Mortara (DNF), między którymi dochodziło do spięć i kolizji. Agresywny i dramatyczny atak wykonał także da Costa, który na jednym z ostatnich okrążeń uderzył w Guenthera i znalazł się na prowadzeniu, ale na ostatnim kółku, wskutek kłopotów z przegrzewającą się baterią, spadł na drugie miejsce. Z powodu uszkodzeń wyścigu nie ukończyli między innymi Jean-Eric Vergne i Neel Jani.

Klasyfikacje generalne po ePrix Santiago 

W zestawieniu kierowców na prowadzeniu w maratonie o mistrzostwo znajduje się Stoffel Vandoorne. Belg jako jedyny ze stawki punktował we wszystkich dotychczasowych wyścigach sezonu. Reprezentant Mercedesa posiada 35 punktów i przewagę nad drugim Alexandrem Simsem, który nie ukończył wyścigu w Chile, w postaci trzech „oczek”. Vandoorne nie ma na swoim koncie ani jednego zwycięstwa, ale jego regularne wyniki pozwoliły mu znaleźć się na czele klasyfikacji generalnej.

Triumfator wyścigu w Santiago de Chile, Maximilian Guenther, dzięki zwycięstwu awansował na czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 25. punktów. Do tej pory zawód sprawili Jean-Eric Vergne (16. miejsce) i Sebastien Buemi (21. miejsce) – byli mistrzowie Formuły E.

W klasyfikacji zespołów na pierwsze miejsce awansował zespół BMW i Andretti Motorsport, którego dwaj kierowcy wygrywali wyścigi w tym sezonie – Sims w Rijadzie, Guenther w Santiago de Chile. Drugi w tabeli ekip Mercedes-Benz EQ traci do liderów cztery punkty. NIO 333 nie zdobyło ani punktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *