Wypowiedzi motocyklistów po wyścigu w Le Mans

Autor: | 8 maja 2016

Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami zawodników po dzisiejszym wyścigu.

Jorge Lorenzo (P1): Jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa, ponieważ cały weekend był perfekcyjny w naszym wykonaniu. Wiedziałem, że Marquez ma szansę na równą walkę ze mną w wyścigu. Niestety upadł, a ja dzięki temu wysunąłem się na prowadzenie w klasyfikacji generalnej. W pewnym sensie mistrzostwa zaczynają się od zera. Pięć punktów przewagi, to jest bardzo mała przewaga, którą łatwo stracić. Dziękuję całemu zespołowi za pracę podczas tego weekendu.

Valentino Rossi (P2): Zacząłem bardzo źle wyścig. Kilku zawodników mnie wyprzedziło na starcie, ale po kilku okrążeniach sytuacja się uspokoiła, a ja miałem bardzo dobre tempo. Wiedziałem jednak, że o błąd jest bardzo łatwo, dlatego byłem bardzo skoncentrowany przez cały wyścig. Jestem bardzo szczęśliwy, zwłaszcza że startowałem dopiero z trzeciej linii. W mistrzostwach jestem na trzeciej pozycji i tracę tylko 12 punktów do Jorge. To oznacza, że mistrzostwa są nadal otwarte i musimy dalej mocno pracować. Za dwa tygodnie w Mugello będzie na pewno gorąca atmosfera. Już nie mogę się doczekać tego wyścigu.

Maverick Vinales (P3): Le Mans musi być moim szczęśliwym torem, ponieważ tutaj odniosłem swoje pierwsze zwycięstwo w Mistrzostwach Świata w 2011 roku i dzisiaj zdobywam pierwsze podium w MotoGP. Lubię go bardzo i było mi przykro, kiedy zobaczyłem, że nie mogę naciskać tak mocno, jak chciałem w poprzednich dniach. Oczywiście bardzo się cieszę z tego wyniku, z tego, że jestem pierwszym kierowcą, który przywrócił Suzuki na podium i z pracy, którą wykonaliśmy. Do wczoraj byłem bardzo zaniepokojony wyścigiem, ale muszę podziękować mojej załodze i wszystkim inżynierom Suzuki, którzy się nie poddawali i opracowywali rozwiązanie, które okazało się skuteczne. Wykonujemy bardzo dobrą pracę i to podium jest nagrodą dla moich wysiłków, jak i tych wykonanych przez całą załogę i Suzuki.

Dani Pedrosa (P4): Nie mogę czuć się zadowolony z czwartej pozycji. Wolałbym być znacznie wyżej niż dzisiaj. Mieliśmy sporo szczęścia, przeciwnicy popełniali dużo błędów na torze. Swoją szansę na podium zmarnowałem tak naprawdę już w kwalifikacjach. Na początku wyścigu miałem problem z przyczepnością, przez co nie mogłem wykorzystać w pełni potencjału motocykla. W drugiej części było już znacznie lepiej. Jechałem w pewnej chwili szybciej niż Valentino, ale było już za późno, abym mógł za nim pogonić. Ten wyścig pokazał, że nie możemy liczyć na błędy przeciwników i musimy być wyżej w kwalifikacjach.

Pol Espargaro (P5): Oczywiście jestem zadowolony zakończyć po raz kolejny weekend jako najlepszy satelicki kierowca i to w czołowej piątce. Jeszcze po dobrych występach we wszystkich sesjach miałem nadzieję być nieco bliżej chłopaków z czołówki. Po wyścigu Moto2 tor stał się jednak bardzo śliski i motocykl mocno się ślizgał zwłaszcza podczas przyspieszania, więc było trudno jechać. W każdym razie wykonaliśmy najlepszą pracę, jaką mogliśmy w domowym wyścigu zespołu Tech 3 i po pozytywach postaramy się pracować jeszcze ciężej w Mugello. Niestety straciłem pozycję w klasyfikacji Mistrzostw, ale ciągle jestem szósty i wszystko jest bardzo ściśnięte, ponieważ jestem punkt za Maverickiem. Następne w kolejce dla nas jest Mugello, który to tor bardzo lubię, więc nie mogę doczekać się powrotu na Yamahę we Włoszech.

Aleix Espargaro (P6): Po zakończeniu dnia nie mogę być zadowolony, ale jestem szczęśliwy, bo przez cały weekend zrobiliśmy wiele usprawnień i możemy być coraz szybsi. Wykonałem dobry start i mogłem utrzymać dobre tempo na pierwszych okrążeniach, ale potem poczułem coś dziwnego z przednią oponą i nie mogłem naciskać tak mocno, jakbym chciał. Widziałem tablicę z przewagą i postanowiłem bezpiecznie dojechać do mety i dowieźć kilka punktów. Moja ekipa i cały zespół Suzuki robi świetną robotę, mieliśmy dużo usprawnień i dzisiejsze podium Mavericka tego dowodzi. Wyrazy uznania dla niego, ale również jest to dobry znak naszego potencjału.

Danilo Petrucci (P7): Jestem bardzo zadowolony z siódmej pozycji. Ostatnie tygodnie, to był dla mnie trudny okres, dlatego dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali w tym czasie. Mam nadzieję, że na Mugello będziemy trochę wyżej i bliżej czołówki. Dziękuję mojemu zespołowi za fantastyczną pracę w ten weekend.

Hector Barbera (P8): By być uczciwym, muszę być zadowolony z ósmego miejsca. Le Mans był zawsze dla mnie trudnym torem, po prostu dlatego, że cechuje go wiele zmian kierunku i jak mogliśmy zauważyć w Austin, jest ciężko tym motocyklem wykonać zakręt. Ale jak mówiłem, pozycja jest dobra i trzymamy się punktów w każdym wyścigu. Wyścig był bardzo ciężką walką i wstydem było przegrać bitwę o 7. pozycję na ostatnim okrążeniu. Miałem kontakt na pierwszym kółku i spadłem na ostatnią pozycję, więc musiałem odrabiać okrążenie po okrążeniu. Zespół wykonał świetną robotę w ten weekend, byliśmy cierpliwi i mamy najlepszy możliwy rezultat

Alvaro Bautista (P9):  Dziś rano spróbowaliśmy innych ustawień i przyniosły one efekty w wyścigu. Na początku byłem bardzo ostrożny, przede wszystkim walczyłem z motocyklem. W dalszej części, znalazłem w miarę dobre tempo. Można powiedzieć, że wyścig był najlepszą sesją w naszym wykonaniu w ten weekend. Nie spodziewałem się, że będę dziewiąty na mecie. Dziękuję mojej ekipie, która cały czas mocno pracuje nad rozwojem maszyny.

Stefan Bradl (P10): Jestem oczywiście zadowolony z końcowego wyniku, ale nie do końca z tego jak przebiegł wyścig. Miałem świetny start i podążałem za moją strategią naciskając mocno na pierwszych okrążeniach. Potem niestety doszło do kontaktu z Barberą. W momencie kiedy go wyprzedzałem, wygiąłem moją dźwignię hamulca, musiałem naprawić to w locie dwa razy i nie mogłem znaleźć idealnej pozycji. Gdyby nie ten problem byłbym w stanie utrzymać się w grupie zawodników, którzy grali na rzecz lepszej pozycji. To jednak zmieniło mój wyścig. To był trudny weekend, ale kończymy go i tak z dobrym wynikiem.

Eugene Laverty (P11): Wykonałem przyzwoity start i byłem tam z Petruccim i Barberą, i wtedy zacząłem odczuwać, że coś było nie tak z motocyklem. Od tego momentu starałem się tylko dojechać do domu. Moje szczęście w pewnym sensie było nieszczęściem innych kierowców, ponieważ  byłem w stanie przejść wyżej i zyskać 5 punktów. Patrząc w przyszłość, potrzebujemy poprawić nasze osiągi na jednym okrążeniu w kwalifikacjach, aby być w czołowej dziesiątce albo dwunastce. Nasze dzisiejsze tempo wyścigowe było takie, jak Petrucciego, ale on wszedł do Q2 i to robi sporą różnicę. Wydaje mi się, że w tym roku jestem niedzielnym kierowcą, ale muszę być również i sobotnim.

Loris Baz (P12): To był jeden z najgorszych weekendów w mojej karierze. Jeszcze nigdy nie miałem takich problemów z motocyklem jak w ten weekend. Początek wyścigu był ok. Zyskałem kilka pozycji, ale po kilku okrążeniach moje tempo strasznie spadło. Nie mam za dużo do powiedzenia. Jestem zadowolony, bo zdobyłem kilka punktów, ale kosztem innych zawodników. Mam nadzieję, że na Mugello będzie lepiej i opona w końcu będzie działać prawidłowo.

Marc Marquez (P13): Szkoda dzisiejszej wywrotki. Ale takie rzeczy mogą się zdarzyć, szczególnie kiedy jedziesz na limicie. Mogłem jechać spokojnie i komfortowo, ale na tym torze taki sposób jazdy powoduje, że wyścig skończysz daleko za zwycięzcą, dlatego musiałem zaryzykować. Wiedziałem, że traciłem dużo czasu na przyspieszeniu. W końcu jednak straciłem przyczepność przedniej opony i upadłem. Jedyną pozytywną rzeczą jest to, że udało mi się dowieźć cenne trzy punkty. Przed nami wyścigi na torach, które niespecjalnie pasują naszemu motocyklowi. Różnią się jednak od torów w Jerez i Le Mans, więc mam nadzieję, że w tym roku będzie lepiej.

Andrea Dovizioso (Nie ukończył): To naprawdę szkoda, ponieważ omówiliśmy prawidłową strategię i dobrze udało nam się rozpocząć wyścig. Byłem w grupie za Lorenzo i starałem się zrozumieć, gdzie mógłbym pokusić się o atak na Rossim, ale przy wejściu w 7. zakręt moja prawa opona straciła przyczepność i znalazłem się na ziemi. Po przeanalizowaniu telemetrii widzieliśmy, że miałem większy kąt nachylenia, ale to były zaledwie dwa stopnie więcej w porównaniu do poprzednich okrążeń. Jeżeli nie weźmiemy tego pod uwagę, to opony sprawowały się całkiem dobrze przez ten weekend. Niestety charakterystyczne dla nich jest to, że nie dają one żadnego ostrzeżenia, kiedy tracą przyczepność w wyniku czego się rozbiłem. Dzisiejszy występ dał nam pewną ważną informację na przyszłość, ponieważ widzieliśmy, że możemy być szybcy, ale nie przez cały czas trwania wyścigu. Teraz musimy pracować, aby być bardziej spójni, a następnie odnaleźć czystą wydajność.

Andrea Iannone (Nie ukończył): Jestem bardzo rozczarowany z powodu wypadku, zwłaszcza że był to weekend, w którym byliśmy za każdym razem konkurencyjni i osiągaliśmy dobre wyniki. To naprawdę boli. To co się stało było bardzo dziwne, ponieważ mocniej naciskałem na pierwszych okrążeniach, aby wyprzedzić Doviego podczas hamowania, niż kiedy byłem za Lorenzo i starałem się zmniejszyć lukę. Zachowanie przedniej opony zawsze jest trudne do przewidzenia i nigdy nie wiesz jak bardzo możesz być pewny. Pomimo upadku udowodniliśmy, że jesteśmy szybcy, nawet jeśli nie byliśmy w stanie przywieźć do domu żadnych punktów. Teraz naprawdę musimy poprawić kilka aspektów, które nie pozwalają nam być stałymi przez cały weekend.