Dubaj 24H: Michał Broniszewski na podium generalki, a Gosia Rdest w swojej klasie!

Autor: | 14 stycznia 2017

Ekipa Herberth Motorsport triumfowała w 24-godzinnym wyścigu na torze w Dubaju. Drugie miejsce zajął Marthey Racing, a trzecie Black Falcon z Michałem Broniszewskim w składzie.

Dwa zwycięskie zespoły rywalizowały modelem Porsche 911 GT3 R, które wydaje się być bardzo mocnym autem w tym roku. Natomiast Black Falcon dysponowało Mercedesem AMG GT3. Herberth i Marthey niemal od samego początku przewodziły w stawce i zmieniały się na pozycji lidera, więc nie może dziwić, że to właśnie te dwa zespoły stoczyły ostateczną walkę o zwycięstwo, którą wygrał pierwszy z teamów z przewagą dwóch kółek nad drugim. Black Falcon przejechał 575 okrążeń, a więc o trzy mniej niż triumfatorzy.

Nie tylko Michał Broniszewski świetnie spisał się w wyścigu otwierającym sezon 24H Series. Również Gosia Rdest stanęła na podium, chociaż początkowo nic tego nie zapowiadało. Polka startowała w ekipie Zest Racecar Engineering, która dysponowała Seatem Leonem TCR V2 DSG oznaczonym numerem 105. Gosia na swojej pierwszej zmianie miała poważny kontakt z jednym z rywali, w wyniku czego samochód został mocno uszkodzony. Wiązało się to ze sporymi stratami czasowymi, ale regularność i dążenie do celu przyniosło efekt i pozwoliło brytyjskiemu zespołowi stanąć na trzecim stopniu podium w kategorii TCR.

Wcześniej w tym wyścigu rywalizowały dwa polskie zespoły. Olimp Racing by Lukas Motorsport z Igorem Waliłko nie miało szczęścia i po kolizji ich Porsche 991 Cup z jednym z rywali trzeba było się wycofać z rywalizacji. Ogromne kłopoty miała też ekipa Forch Racing powered by Olimp. Podczas stintu Marcina Jedlińskiego zdublowany konkurent uderzył w Porsche 911 GT3 R, co było przyczyną przeciągających się problemów technicznych. Zaczęło się od tylnej osi i wydechu, a potem były też kłopoty z hamulcami, przepustnicą i elektroniką. W końcu team Roberta Kubicy, Roberta Lukasa i Marcina Jedlińskiego postanowił zakończyć jazdę.

Gosia Rdest