Fot. Sebastien Ogier / FB


Evans liczy na współpracę z Ogierem

Autor: | 8 listopada 2017

Elfyn Evans udzielił wywiadu serwisowi Motorsport, w którym wypowiedział się na temat ewentualnej wspólnej jazdy z Sebastienem Ogier. Walijczyk chce, by Francuz pozostał w szeregach M-Sportu.

Triumfator Rajdu Walii liczy, że nie będzie musiał pełnić roli lidera zespołu. Przy okazji bardzo chwali sobie współpracę z Sebem i jego pilotem Julienem Ingrassią. Dodatkowo mówi o tym, że posiada większe doświadczenie niż dwa lata temu, kiedy reprezentował główny team M-Sportu. Teraz prawdopodobnie wróci do tej roli i zajmie miejsce Otta Tanaka. Elfyn jest dość niekonsekwentny w swojej wypowiedzi. Najpierw mówi, że jeśli Ogier zmieni ekipę, będzie to wielką stratą, a za chwilę twierdzi, że jego odejście nie będzie dużym problemem.

– Liczę na to, że nie będę musiał zostać liderem ekipy. Podoba mi się praca z Sebem i Julienem. Bardzo dużo się od nich nauczyłem. W tym sezonie ten zespół osiągnął bardzo dużo, ale patrząc w przyszłość, uważam, że stać nas na jeszcze więcej. Gdyby zmienili team, byłaby to wielka strata. Pozycja lidera zespołu nie jest czymś, czego spodziewałem się na przyszły sezon. W 2015 roku razem z Ottem byliśmy na podobnym poziomie i mieliśmy dość małe doświadczenie. Teraz jest inaczej. Nie powiedziałbym, że jestem pewniejszy siebie, określiłbym to inną pewnością. Odejście Ogiera nie będzie wielkim problemem, ale mam nadzieję, że tak nie będzie – powiedział Evans.

Dziennikarz przepytał też Malcolma Wilsona, szefa M-Sportu. Brytyjczyk niepokoi się tym, że wszystko trwa tak długo. Twierdzi też, że raczej nie uda się wszystkiego poukładać przed kończącym sezon Rajdem Australii, który odbędzie się już za tydzień. To zgoła odmienna opinia od tej, którą przekazał nam Ogier. Francuz twierdzi, że jego przyszłość rozstrzygnie się do finału tegorocznej kampanii i można się spodziewać jego komunikatu przed Australią lub już w trakcie tego rajdu.

– Cały czas nie mogę nic ogłosić i niepokoję się tym. Wiem, co musimy zrobić i pracujemy nad tym. W tygodniu mamy kilka umówionych spotkań, ale nie widzę szansy, by poukładać wszystko przed Australią – stwierdził Malcolm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *