Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Meksyku: Pełna pula punktów dla Ogiera, Tanak wciąż liderem

Autor: | 11 marca 2019

Sebastien Ogier/Julien Ingrassia pewnie wygrali 16. Rajd Meksyku. Dla Francuzów to 46. zwycięstwo w karierze, piąte w tym miejscu oraz drugie w sezonie. Podium uzupełnili Ott Tanak/Martin Jarveoja oraz Elfyn Evans/Scott Martin. Na Power Stage dodatkowe punkty uzyskali Ogier, Meeke, Neuville, Sordo i Lappi.

Przez cały weekend mieliśmy 30 stopni Celsjusza. Było gorąco, co utrudniało zadanie załogom oraz ich samochodom. Przez to poszczególne auta ulegały awariom. Na każdej porannej pętli droga była gładka, a popołudniu pojawiały się kamienie oraz koleiny.

Ogier startował w piątek jako trzeci, ale pokazał niesamowite tempo. Po drodze złapał dwa razy kapcia, ale to nie przeszkodziło mu w triumfie. Cały czas nie odpuszczał i atakował, co się opłaciło. Zdeklasował rywali, a do tego dołożył pięć dodatkowych oczek na Power Stage. Dzięki temu wskoczył na drugie miejsce w generalce cyklu. Pokazał w ten weekend, że jest najlepszym kierowcą w stawce. Drugi był Tanak, który czyścił trasę, a od soboty mozolnie odrabiał straty. Nie miał aż takiego tempa jak Seb, ale był bardzo mocny. Dzięki temu wyciągnął z tego rajdu wszystko, co mógł. To sprawia, że utrzymał się na prowadzeniu w mistrzostwach.

Trójkę zamknął Evans. W piątek dzięki kolejności startowej był w czołówce i to go napędziło, bowiem w sobotę nie odpuszczał. Dziś Tanak go wyprzedził, bowiem zwyczajnie jest szybszym kierowcą. Mimo wszystko Elfyn musi być zadowolony z miejsca na podium. Rozczarowaniem jest czwarte miejsce Thierry’ego Neuville’a/Nicolasa Gilsoula. W piątek złapali kapcia i nie radzili sobie z trasą. Natomiast w sobotę balans ich auta nie był odpowiedni. Dziś próbował atakować, ale na to było już zbyt późno.

Piąci byli Kris Meeke/Sebastian Marshall. Oni zaczęli rywalizację przyzwoicie, ale w sobotę złapali kapcia, co też uszkodziło zawieszenie. Tracili na tym sporo czasu, a dziś jechali spokojnie, żeby zaatakować na ostatnim oesie. To sprawiło, że przegrali z Ogierem tylko o jedną dziesiątą sekundy i uzyskali cztery dodatkowe punkty. Dalej były dwie załogi WRC-2: Benito Guerra Jr./Jaime Zapata Ortega oraz Marcos Wilkinson Bulacia/Fabian Cretu.

Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila początek mieli przyzwoity, ale na koniec piątku mieli awarię elektryki, co zaprzepaściło ich szansę na dobry wynik. Dziś uszkodzili chłodnicę, którą naprawiali na odcinku i otrzymali karę za spóźnienie na następny odcinek. Natomiast wczoraj spóźnili się umyślnie, by nie jechać z przodu stawki. To kosztowało ich dwie lokaty. Podobne kłopoty z autem mieli Dani Sordo/Carlos del Barrio. W ich Hyundaiu także padła elektryka. Potem jechali dobrze, ale nie było szans na nic zadowalającego. Dziesiątkę zamknęli Ricardo Trivino/Marc Marti.

Jedenaste miejsce zajęli Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger. Byli liderami rajdu, ale w piątek uszkodzili zawieszenie i wrócili w formie restartu w sobotę. Nie byli już jednak w stanie powalczyć o punkty. Esapekka Lappi/Janne Ferm mieli kłopoty z przyczepnością i znalezieniem sposobu na te warunki, a wczoraj utknęli w rowie. Dziś powrócili, ale zajęli tylko 14. pozycję. Z kolei Teemu Suninen/Marko Salminen już na OS2 uszkodzili auto i nie kontynuowali jazdy.

WRC-2 Pro wygrali Łukasz Pieniążek/Kamil Heller. W piątek złamali drążek kierowniczy i nie ukończyli etapu, ale potem jechali coraz lepiej i pewniej. W WRC-2 najlepszy był Guerra przed Bulacią oraz Alberto Hellerem/Jose Luisem Diazem.

W klasyfikacji generalnej Tanak ma 65 punktów, Ogier 61, Neuville 55, Meeke 35, a Evans 28. Wśród ekip lideruje Toyota z 85 oczkami. 78 ma Citroen, 77 Hyundai, a M-Sport-Ford zgromadził 45 punktów.

Kolejną rundą mistrzostw będzie asfaltowy Rajd Korsyki, który odbędzie się w dniach 28-31 marca.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *