Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Portugalii: Wygrana Evansa, Ogier wciąż liderem

Autor: | 23 maja 2021

Elfyn Evans/Scott Martin (Toyota) wygrali 54. Rajd Portugalii. Dla kierowcy było to czwarte zwycięstwo w karierze, a dla pilota trzecie. Bowiem jeden triumf Walijczyk osiągnął jeszcze z Danielem Barrittem. Podium uzupełnili Dani Sordo/Borja Rozada (Hyundai) oraz Sebastien Ogier/Julien Ingrassia (Toyota). Liderem mistrzostw pozostał Francuz, a dodatkowe punkty na Power Stage uzyskali Ott Tanak, Thierry Neuville, Sebastien Ogier, Kalle Rovanpera i Elfyn Evans.

Pogoda przez cały weekend była porównywalna. Mieliśmy temperaturę oscylującą w okolicach 16 stopni Celsjusza. Było sporo słońca, ale też fragment zawodnicy musieli zmagać się z mgłą. Warunki do ścigania były dobre, chociaż nawierzchnia w Portugalii nigdy nie ułatwia sprawy. Mocno zużywają się na niej opony, a to przez to, że jest dość brudno na pierwszych pętlach. Na drugich też trzeba było uważać, bowiem mamy zawsze sporo aut na trasie i popołudniu tworzyły się koleiny.

Evans pojechali kolejną dobrą imprezę. Elfyn nie naciskał do granic swojego samochodu i własnych umiejętności. Jeździł szybko, ale też tak, by spokojnie utrzymać auto na trasie. To się opłaciło, bowiem rywale albo mieli trudniejsze warunki od niego i nie mogli swobodnie rywalizować albo popełniali głupie błędy. Dla Walijczyka to pierwsza wygrana w sezonie, którą pokazuje, że i w tym roku chce bić się o tytuł. Dla Sordo to też był dobry rajd. Debiutował z Rozadą, ale od razu było widać między nimi porozumienie, co przełożyło się na tempo. Dani miał kłopoty jedynie w piątek, gdy za mocno zużył gumy i sporo stracił pod koniec etapu. Osiągnął wszystko, co mógł, bowiem nie miał tym razem prędkości na wygraną.

Ogier zmagał się od początku z otwieraniem trasy. Francuz tracił ogromne dużo czasu w piątek, a w sobotę jechał jako czwarty, a wcześniej jako piąty, co też nie było idealne. Sam też popełniał drobne błędy i fragmentami nie mógł znaleźć odpowiedniego tempa. To jeden z tych weekendów, kiedy Seb musi ograniczać straty wynikające z bycia liderem cyklu na szutrze. To się udało, bowiem ostatecznie ląduje na podium. Na Sardynii nie będzie lepiej, bowiem Ogier pozostał liderem. Czwarci byli Takamoto Katsuta/Daniel Barritt (Toyota). Byli szybcy przez większość weekendu i naprawdę imponowali swoją jakością. Wydawało się, że ostatniego dnia rzucą wyzwanie Ogierowi, ale postanowili zachować się ostrożnie i dotrzeć do mety, przez co mocno zwolnili. Jest jednak czym się chwalić, bowiem Taka notuje najlepszy wynik w karierze.

Na piątym miejscu kończą Gus Greensmith/Chris Patterson (M-Sport-Ford). Często zdarza nam się krytykować brytyjskiego kierowcę, ale tym razem należy pochwalić. Miał gorsze momenty, a wczoraj też usterkę, która go mocno spowolniła, ale pokazał też dobrą prędkość przez większość imprezy. W piątek potrafił korzystać z warunków, a w sobotę i niedzielę miał przyzwoity rytm. Również Gus zanotował w ten weekend swój najlepszy wynik. Adrien Fourmaux/Renaud Jamoul (M-Sport-Ford) zaprezentowali się bardzo dobrze, chociaż nie uniknęli błędów. Lecz można to wybaczyć, bowiem dla nich był to dopiero drugi start w królewskiej kategorii. Znów mieli niezłą prędkość, a przy tym część soboty otwierali trasę, co jest dla nich przydatnym doświadczeniem.

Kolejne miejsca w dziesiątce zajęły załogi WRC-2: Esapekka Lappi/Janne Ferm (Volkswagen), Teemu Suninen/Mikko Markkula (M-Sport-Ford), Mads Ostberg/Torstein Eriksen (Citroen) oraz Nikołaj Griazin/Konstantin Aleksandrow (Volkswagen).

Czwórka duetów WRC nie zaliczy tego weekendu do udanych. Ott Tanak/Martin Jarveoja (Hyundai) długo prowadzili i byli bardzo szybcy, ale w sobotę przeszarżowali, wypadli z trasy i urwali zawieszenie. Dziś wrócili do jazdy, ale dało to tylko 21. miejsce w generalce. Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen (Toyota) jechali nieźle, chociaż mieli i słabsze momenty. Wczoraj popołudniu musieli się wycofać po awarii auta. Dziś wznowili rywalizację, ale kończą rajd dopiero na 22. miejscu. Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe (Hyundai) popełnili taki sam błąd jak Tanak, ale oni zrobili to w piątek. Belgowie finiszują na 37. pozycji. Pierre Louis Loubet/Florian Haut-Labourdette (Hyundai) wypadli z trasy na OS2 i już nie wrócili do jazdy.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Ogier z 79 punktami. Evans ma o dwa mniej, a na trzeciej lokacie jest Neuville, który zgromadził 57 oczek. Wśród ekip prowadzi Toyota z 183 punktami. Hyundai ma 146 oczek, M-Sport-Ford 64, Hyundai 2c Competition 28.

W WRC-2 wygrał Lappi przed Suninenem i Ostbergiem. W WRC-3 triumfowali Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak (Skoda). Drugie miejsce zajęli Yohan Rossel/Alexandre Coria (Citroen), a trzecie Chris Ingram/Ross Whittock (Skoda). Polacy pojechali świetny rajd i wygrali drugą rundę w sezonie w drugim występie. W J-WRC zwyciężyli Martins Sesks/Renars Francis, a dalej uplasowali się Sami Pajari/Marko Salminen i Robert Virves/Sander Pruul (wszyscy M-Sport-Ford).

Kolejną rundą będzie szutrowy Rajd Sardynii, który odbędzie się w dniach 3-6 czerwca.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *